08 marca, 2017

Międzynarodowy Dzień Kobiet i sukienki małe i duże.

Dziewczyna robiąca na drutach - Jules Breton i moje sukienki


8 marca


 Międzynarodowy Dzień Kobiet święto wszystkich Pań i dużych i małych.


Nie jest to święto komunistyczne , jak twierdza jedni w Polsce i nie jest to święto tylko feministek , jak mówią drudzy. Obchody tego dnia zaczęły się ponad 100 lat temu w USA o czym wiele osób nie pamięta lub nie chce pamiętać.

W ten dzień i każdy następny każda z nas niech poczuje  swą wartość
 bo każda z nas jest piękna , mądra, silna i zaradna.

 To my dajemy życie, to na nas spada ciężar urodzenia,wychowania i tworzenia więzów rodzinnych oraz domowych ognisk. Mężczyźni w tym tylko pomagają , a że świat prawie cały jest patriarchalny to głównie oni ustanawiają dla nas prawa i obowiązki , nie rozumiejąc naszej psychiki czy biologii , bardzo rzadko pytając o zdanie. 

Nie jestem feministką ale uważam , że kobieta powinna być równoprawnym partnerem mężczyzny w życiu osobistym, zawodowym i publicznym ale tak niestety nie jest, nawet i u nas.
Nie zgadzam się na pomniejszanie roli kobiety . Na łamanie, ograniczanie jej praw.

No ale mój blog jest robótkowy, nie politykujący więc na tym kończę .

Atrybutem kobiety od wszech czasów jest sukienka. Nic tak nie podkreśla naszej kobiecości jak właśnie ona . Może być skromna, prosta czy nawet bardzo  strojna. Świetnie podkreśla figurę lub ją lekko maskuje, może zdradzić lub wyeksponować osobowość przez fason i styl ....romantyczna, minimalistyczna, klasyczna itd.

Ja najbardziej wśród ubrań, kocham właśnie sukienki.
W mojej szafie  jest ich przewaga. A z drutów i z szydełka zeszło też sporo ale w tym moim robótkowym świecie  królują swetry.

Sukienek wydziergałam  kilkanaście, to na pewno ale wszystkich nie utrwaliłam oczywiście na fotografii. W ostatnich latach najwięcej powstało małych sukieneczek  dla mojej wnuczki.

Zapraszam w świat sukienkowych wspomnień:-) bo nowej jeszcze nie mam. Się robi:-)

Pod każdym linkiem znajdziecie dokładny opis wykonania, oczywiście za darmo.






Zielono-morska wykonana na drutach z ażurowymi łukami na karczku, luźnym golfie, mankietach i dole spódnicy.
Rozkloszowana pasami dżerseja , rozdzielonymi warkoczami.










Ażurowa z okrągłym karczkiem. Odcinana w pasie. Spódnica lekko rozkloszowana szydełkowymi wachlarzami.









Sukienka na ramiączkach w dwóch stylizacjach z wielkim kołnierzem lub bez. Ananasowa spódniczka . 
Pasek pasmanteryjnych kwiatków rozdziela dwa szydełkowe sploty.





Sukienka na czasie. Nazywam ją Wiosna.

Kolorowa sukieneczka na drutach z wrobionym słońcem, obłokami i kwiatkami.








Wykonana na drutach. Lekko rozkloszowana z ażurowymi mankietami i dołem spódnicy.

Wykończenia w kolorze zielonym zrobiłam na szydełku. Uroku sukience nadają guziki-motylki.





Pierwsza sukienka wnusi i moja pierwsza tak maleńka.

Zrobiona na drutach z cieniowanej dziecięcej włóczki. Szydełkowe białe wachlarze podkreślają dól i dekolt z przodu. Ażurkowa spódniczka.Wiązana na ramionach by na dłużej służyła.

W tym niemowlęcym czasie dzieci rosną jak na drożdżach:-)

Nie opisałam jej jeszcze.









Druga sukienka wnuczki i druga babci.

Góra zrobiona na drutach a spódniczka na szydełku.

Również jeszcze nie opisana na blogu.














Obecnie powstaje również według mojego własnego pomysłu, czarna bawełniana sukienka na drutach. Będzie dla mnie chyba......,że będzie kiedyś wolała jakąś inną szafę.

Jak macie córki w podobnym do siebie rozmiarze to wiecie już o co chodzi :-)

Na razie mam tył i kończę przód. Trzy ażurowe ściegi.


Sukienki są ponad czasowe tylko wystarczy je pokochać. A mała czarna to symbol naszej emancypacji. Tak się od lat przyjęło.


Wszystkim miłym Czytelniczkom życzę pięknych , szczęśliwych dni 

nie tylko w dniu kobiecego święta:-)



A może razem zaśpiewajmy:-) pół żartem :-)

Małolatą jesteś, tata cię dołuje
I powera ci odbiera w zarodku
Sprawdza notes i kieszenie, kontroluje
Żeby zgasić to co pali się w środku
Gdy w sobotę na imprezę ostrzysz sobie smak
Tata z piwkiem sobie leżąc mówi tak

Ech mała, nie szalej
Bo masz 16 lat
Za wcześnie na bale
Na kluby przyjdzie czas
Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal
Ech mała, nie szalej
Za testem goni test
Takie życie mała
Takie jest

Gdy mężatką jesteś lat dwadzieścia parę
A twój mąż pocztówki zbiera albo znaczki
Czasem przyśni ci się knajpa czy kabaret
Z jakimś tangiem argentyńskim po kolacji
Gdy na mały koniak z kawą chcesz się wyrwać vis a vis
Mąż, którego łamie w stawach
Znad gazety powie ci

Ech mała, nie szalej
Bo masz 50 lat
Za późno na bale
Co miał to dał ci świat
Ty się nie baw zapałkami
Bo cię sparzy żar
Siedź w chałupie wieczorami
Kiedy kusi bal
Ech mała, nie szalej
Sprzątaj, gotuj, pierz
Takie życie mała
Takie jest

Dziś w kąciku swoim siedzisz po cichutku
I uśmieszek dobrotliwy masz na twarzy
Nad sernikiem, konfiturą, nad robótką
Kiedy ci się już kompletnie nic nie marzy
Tylko gdy zapachnie różą
Nagle ci się wyda, że, że pan Bozia tam na górze
Cicho szepnął ci: Ole!!

Ech mała, poszalej
Masz 80 lat
Coś zapal i nalej
Tak mało dał ci świat
Baw się wreszcie zapałkami
Niech cię sparzy żar
Nie siedź w domu wieczorami kiedy kusi bal
Ech mała, poszalej
Garściami bierz co chcesz

Takie życie mała

Kompozytor i autor tekstu : Andrzej Brzeski
Wykonawczyni : Maryla Rodowicz



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz