14 sierpnia, 2017

Sukienka -bezrękawnik dla dziewczynki na wzrost 116 cm . Zrób razem ze mną :-)



 Bezrękawnik czyli sukienka bez rękawów. Bardzo pożyteczne ubranko zwłaszcza dla małych dziewczynek. Uniwersalna , pięknie komponuje się z golfem, bluzką czy podkoszulkiem. Przydatna na cztery pory roku . Wszystko zależy jaką włóczkę wybierzemy.

Ja wybrałam Nako Elit 50 za jej delikatność i miękkość. Włóczka wykonana jest z Dralon Low Pill Fiber przędzy, która nie mechaci się. Jest to akryl Anti-Pilling w motkach po 50 g i długości 125 m.

 Zużyłam troszkę więcej niż cztery motki w czterech kolorach : biały nr 208 , szary nr 195, czerwony nr 3299 , czarny nr 217. Szydełko nr 3,25 a druty nr 5.

Sukienka waży 22 dkg i jest na wzrost  116. Długość od ramion to 55 cm a szerokość szydełkowego kwadratu to 34 cm. Ma łódkowy dekolt i sięga przed kolanka mojej wnuczki. 
Mam taką nadzieję , bo bezrękawnik jeszcze nie dotarł do właścicielki. 

Prosty przepis na ten bezrękawnik jest taki : dwa szydełkowe kwadraty , połączone ze spódniczką , wykonaną na drutach. 

A  przepis szczegółowy jest poniżej :-)

 Zastosowane przeze mnie  skróty:
s = słupek
o.ł. = oczko łańcuszka




 6 oczek łańcuszka zamykamy w kółko

1 rząd
*4 s + 3 o.ł.* = 4 motywy


2 rząd
* 6 o.ł. + 4 s w łuku + 1 o.ł + 2x 4 s rozdzielone 3 o.ł. + 1 o.ł.* + 3 s






3 rząd
* 6 o.ł. + 4 s w łuku + 1 o.ł + 2x 4 s rozdzielone 3 o.ł. + 1 o.ł. + 4 s  pod 1 o. rzędu poniżej + 1 o.ł.* + 3 s

4 i każdy następny robimy podobnie. 
Pod jednym oczkiem rzędu poniżej dziergamy 4 słupki + 1 o.ł. a na łukach parę słupków po 4 s, rozdzielone 3 o.ł.

Gdy mamy już dwa szydełkowe kwadraty , nabieramy oczka pod druty


i przerabiamy ściegiem jodełki , zmieniając kolory włóczki w co trzecim rzędzie. Na samym początku cztery rzędy są w kolorze szarym a ostatnie 8 rzędów należą do czarnego i czerwonego.



Ścieg jodełki

H
A
N
D
M
A
D
E
B
O
N
I
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
2
I
U
I
I
I
I
3R
I
I
I
I
U
I
1

Znaki: I oczka prawe ,   - oczka lewe,  U narzut , 3R trzy oczka razem
Liczba oczek musi być podzielna przez 12+1+2 oczka brzegowe


     Ostatnie 8 rzędów zmieniamy w  rzędach parzystych lewe oczka na same prawe oczka.



                                                               Teraz tylko zszyć i gotowe.  
Na ramionach zostawiamy duży   dekolt a na pachy  po 17 cm.





Jestem zadowolona ze swojej pracy i nawet myślę o wykonaniu czegoś dla siebie w tych kolorach. Włóczki oczywiście zostało bo jak zwykle kupiłam za dużo :-)



Bardzo dziękuję za odwiedziny :-)

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie :-)

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)
                       

       

12 sierpnia, 2017

" Baśń mojego życia " Hans Christian Andersen autobiografia.


Hansa Christiana Andersena chyba każdy zna jako autora przepięknych baśni , takich jak "Brzydkie kaczątko" , "Mała syrenka " czy "Królowa śniegu ".

 Nie każdy za to wie ,że był duńskim przede wszystkim pisarzem i poetą a także aktorem. Był prekursorem powieści w literaturze swojego kraju. Utwory tego typu  przed nim pisał,  co prawda , Ingemann ale były to historyczne opowieści. Andersen jako pierwszy pisał duńskie powieści współczesne.

Hans Christian Andersen żył w latach 1805 - 1875.  "Baś mojego życia " napisał  w roku 1846 na zamówienie niemieckiego wydawcy swych pism zebranych. Nie wiedział jeszcze , że stanie się największym pisarzem duńskim , najsłynniejszym bajkopisarzem.


Autobiografia jest niezwykle pogodną opowieścią o losach bardzo biednego chłopca z małego miasta Odense , położonego na duńskiej wyspie Fiona , który mając zaledwie czternaście lat wyruszył do Kopenhagi na podbój świata. 

Nigdy później nie miał swojego domu. Mieszkał na stancjach ,w  hotelach lub w domach swych przyjaciół i protektorów.  Nie mniej jednak był szczęśliwym człowiekiem . 

Dzieciństwu Andersena towarzyszył niedostatek. Skrajna bieda. Matka była praczką a ojciec szewcem.  Opiekowała się nim także babcia ze strony ojca. Kobieta  szlachetnie urodzona ale biedna, pracująca w przytułku dla umysłowo chorych, w którym mieszkał również dziadek Andersena. 


Jako mały chłopiec, Andersem spędzał dużo czasu w przytułku. Panicznie bał się swojego dziadka ale babcię kochał ponad wszystko. Dostawał  tam lepsze posiłki  i dużo rozmawiał z pensjonariuszami. Najbardziej lubił słuchać bajek, opowiadanych przez babcię i starsze kobiety i jak sam pisze w ten sposób otworzył się przed nim bogaty świat tysiąca i jednej nocy.

 Andersem nie miał rodzeństwa a ojciec spełniał jego wszystkie zachcianki na miarę swoich skromnych możliwości. Czytał mu sztuki Holberga , Opowieści Arabskie  i Pismo Święte a także wprowadził go w świat kukiełkowych teatrzyków. Jako mały chłopiec Andersen szył z pozyskiwanych szmatek  lalki i kostiumy dla nich. Wystawiał przedstawienia. Ta zabawa towarzyszyła mu nawet w Kopenhadze.

Bawił się sam bo przerażali go rówieśnicy. Był przewrażliwiony na swoim punkcie i stawał się często obiektem żartów. Na swojej wyspie poznał tylko podstawy pisania i arytmetyki , jak również religię w szkole towarzystwa dobroczynnego.
 
Wyrósł na bardzo pobożnego , niezwykle  wrażliwego i infantylnego młodzieńca . Gdy ojciec zmarł , uprosił matkę by puściła go do Kopenhagi . "Co będziesz tam robił ? " - zapytała a on odpowiedział "Stanę się sławny ".


Dotrzymał słowa.  Początki nie były łatwe ale Andersen ciężko pracował nad sobą, cechował go upór i determinacja. Miał też  szczęście do ludzi , którzy załatwili mu stypendia, wysłali w wieku 17 lat do gimnazjum, pokierowali jego rozwojem artystycznym. Uczył się też śpiewu i tańca . Występował na scenie ale przede wszystkim tworzył .

Pisał wiersze, sztuki, opowiadania , powieści i oczywiście bajki, które na początku nie traktował zbyt poważnie. Pierwszy zbiór bajek zatytułowany "Baśnie opowiadane dzieciom. Książeczka pierwsza" został wydany 8 maja 1835r.  Część bajek była spisane tak jak słyszał je w dzieciństwie a jedna całkowicie przez niego wymyślona. 

 Rok później wydano drugi zbiór bajek z "Małą Syrenką", w którym dominowały baśnie własnego autorstwa.I tak już było co rok. Na każde Boże Narodzenie wydawano nowe zbiory baśni aż wkrótce bajki Andersena znalazły się pod każdą choinką.

Fortuna go nie opuszczała, żył w dostatku ale tak na prawdę był bardzo samotny. Bez własnego domu, bez bardzo bliskich osób, melancholijny i nadwrażliwy. 

Był sławny, zapraszany na dwory książęce i królewskie. Przyjaźnił się z wielkimi tamtych czasów jak Charles Dickens, Ferens Liszt, Victor Hugo , bracia Grimm. Bardzo dużo podróżował a te podróże , jak sam mówi, stały się kąpielą dla jego umysłu.  Tam najwięcej tworzył. 
Był rzeczywiście Wiecznym Tułaczem.






"Baśń mojego życia " to piękna opowieść o czterdziestu jeden latach życia Andersena . Ciekawa z niejednego aspektu. Mimo to trochę jestem nią rozczarowana. Spodziewałam się lżejszej w czytaniu opowieści z magicznym światem baśni.  A momentami autobiografia przypomina listę poznanych osób  z suchym i nieciekawym opisem. Nic fascynującego , wręcz nudnego.

Autobiografia ma 222 stron sklejonych w miękkich oprawkach. Przekład zrobiła Pani Iwona Chamska a wydało Wydawnictwo Ravi w 2003r.

Na okładce wykorzystano reprodukcję obrazu Elisabeth Jerichau-Baumann "Hans Christian Andersen czyta swoją baśń Anioł dzieciom autorki".

A w moim świecie robótek ? - zapytacie
 Dzierga się na szydełku i drutach czterokolorowa tunika bezrękawnik dla wnuczki :-) 
Już wkrótce ją przedstawię :-)