28 kwietnia, 2017

Serweta - wiosennie... kwiatowo....



W tym roku kwiecień wyjątkowo kapryśny. Nawet nie zgadza się przysłowie "kwiecień plecień bo przeplata , trochę zimy , trochę lata". Zimy mamy dosyć a lata nie widać. Przynajmniej w moim Krakowie tak jest - deszczowo, pochmurnie, chłodno a nawet zimno.

Mimo wszystko , jest wiosna a wiosna to barwy , wesołe i wyjątkowo soczyste. Kolorowe kwiatki ozdabiają rabaty i ogródki. Wśród traw trawników wychylają się żółte główki mleczy i fioletowe fiołków oraz nieśmiałe delikatne niezapominajki w kolorze nieba. Drzewa już szumią zielonymi listkami . Jest wiosna ! i nawet parasol nam tego nie zasłoni.

Z archiwum wyciągam serwetę . Jej koronkowa faktura jest delikatna i kwiatowa . Mnie właśnie kojarzy się z wiosną. Główki tulipanów otaczają większy kwiat. Obrąbek tworzą drobniejsze płatki kwiatków.


Kordonek Aria Ariadny, szydełko nr 2. Serweta ma średnicę 40 cm.

Wzór podpatrzony z gazetki "Sabrina Robótki" zeszyt nr 2/2013.


Serwetka jest nietrudna do wykonania, nawet dla początkujących na szydełku. Uwagi wymaga tylko 26 rząd robótki - słupek na trzech nóżkach = płatek .

Kwiatową serwetkę zaczynamy 6 oczkami łańcuszka. Zamykamy oczkiem ścisłym w kółko i wokół robimy 16 słupków. Jest to 1 rząd.

Następne rzędy wg schematu. Omówienie słupka na 3 nóżkach znajdziecie w zakładce dla chętnego nic trudnego -szydełkowanie ... tutaj

Jeżeli pojawią się prośby o prześledzenie schematu to bardzo chętnie omówię każdy rząd kwiatowej serwetki.




Żegnam Was w ten deszczowy , pochmurny dzień, nie mniej wiosenny,  kolorowym bukietem tulipanów.


Trzymajcie się ciepło i wiosennie !



Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)


27 kwietnia, 2017

Liliowa sukienka dla dziewczynki:-)


Liliową sukienkę zrobiłam jako drugą sukieneczkę dla mojej wnuczki, jeszcze niemowlaczka.
Połączyłam dzierganie na drutach z szydełkiem. Bardzo lubię taką mieszaną technikę wykonywania wszelkiego rodzaju ubrań.

Potrzebujemy kłębek delikatnej włóczki, najlepiej dziecięcej. Niemowlaczki mają bardzo delikatną skórę a tego typu włóczki są miękkie i delikatne.

Jako "młoda babcia " byłam niezwykle kreatywna więc wzór jest całkowicie mój własny.
Wnuczka dodała mi robótkowych skrzydeł:-)przynajmniej w tamtym czasie:-)

Sukienka od pasa jest lekko rozszerzona . Rękawy do łokcia. Dekolt okrągły z małym golfikiem.
Pojedynczy ściągacz góry sukienki dopasowuje się do krągłości małej księżniczki.
Spódniczka ma dwa różne ale podobne sploty szydełkowe.
Golfik to ścieg francuski - same oczka prawe. Dla ozdoby włączyłam ciemniejszą włóczkę - fioletową w co trzecim rzędzie. Tak też golfik jest w paski.

Z ciemniejszej w kolorze włóczki zrobiłam tez szydełkowego, prostego kwiatuszka.

Tył i przód sukienki jest taki sam. Różnicą jest tylko podkrój pod dekolt.
Po zszyciu wszystkich części, wkłuwając się szydełkiem bezpośrednio w szwy, zrobiłam szydełkowe falbanki, wzdłuż obu pach. Falbanki to tylko szydełkowe wachlarzyki.




Sukienkę zrobiłam z głowy ale schematy marnie rysuję więc podaję z robótkowych gazetek.
Udało mi się znaleźć, przynajmniej ten pierwszy.

Po zszyciu góry sukienki zaczynamy szydełkować od góry spódnicy okręgami. Tym sposobem nie ma szwów bocznych dołu sukienki.

Pierwszy szydełkowy splot:


Oczka łańcuszka stanowią 1 rząd wykonany na drutach tyłu i przodu sukienki.
Robimy wg schematu. Rząd zaczynamy 1 o.ł. zamiast półsłupka (ps)- tu na schemacie o.ścisłe lub 3 o.ł. zamiast 1 słupka (s).

1 rząd
1 ps  + 9 s w 1 oczku (w 5 oczku od szydełka czyli od 1 ps) + 1 ps w 4 oczku od wachlarza z 9 s
i powtarzamy do końca okręgu
2 rząd
2 s w 1 oczku a  rozdzielone 1 o.ł. + 2 o.ł. + 1 ps w 5 oczku wachlarza rzędu poniżej + 2 o.ł. + 2s w 1 oczku (na ps rzędu poniżej) rozdzielone 2 o.ł. + 2 o.ł. i powtarzamy do końca okregu
3 rząd
5 s w 1 o. + 1 ps w ps rzędu poniżej + 9s w łuku rzędu poniżej + 1 ps i powtarzamy
4 rząd
1 ps + 2o.ł.+2s w 1 o. na ps rzędu poniżej rozdzielone 2 o.ł. +2o.ł. + 1ps i powtarzamy
rząd 5
1ps + 9s w łuku +1ps i powtarzamy

Powtarzamy rzędy od 2 do 5. Liczba oczek łańcuszka ma być podzielna przez 8+1+1 oczko zwrotne ale przy szydełkowaniu spódnicy nie musimy być tak dokładni:-)

Aby dobrze połączyć sploty należy zakończyć na 4 rzędzie i zacząć następny ścieg.

Drugi splot szydełkowy to fragment górny schematu



Na łukach z 5 oczek łańcuszka zaczepiamy 9 podwójnych słupków , rozdzielonych 1 oczkiem łańcuszka.
Następny rząd to 8 ps z 3 o.ł. + 1 o.ścisłe i powtarzamy.

Może zapytacie : jaki rozmiar? Na pól roku.

Moje wnuki nie mieszkają blisko mnie więc rozmiar wybieram z internetowych tablic rozmiarów lub z Allegro - szukam ubrań na dany wiek lub wzrost i wyciągam mniej więcej średnią.

Dzianiny rozciągliwe są  i jak do tej pory zawsze "trafiam" :-) ... lub zostaje na trochę później:-)



Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)

22 kwietnia, 2017

Biały bieżnik z szydełkowych motywów. Zrób razem ze mną:-)




Szydełkowe motywy oczarowały mnie lekkością i ażurowym, delikatnym splotem.
Pojawiła się prośba o zrobienie jakiejś większej serwety w kolorze białym, więc z przyjemnością w oparciu o ten właśnie wzór, wzięłam się do pracy.

Kordonek Muza 10 Ariadny - 1 motek 100 g o długości 525 m 100 % bawełny. Szydełko nr 1.
Szydełkowy bieżnik ma wymiar 70 cm na 33 cm. Osiem powtarzających się motywów otoczonych jest delikatnym, koronkowym obrąbkiem.

Jeden szydełkowy motyw ma 9 rzędów i jest to też okrąg łączenia poszczególnych elementów.


A łączyć możemy dowolnie : w szeregu, równolegle , tworząc prostokąt lub kwadrat.

Zrób razem ze mną :-) zapraszam :-)

Zastosowałam następujące skróty:
s = słupek
o.ł. = oczko łańcuszka
ps = podwójny słupek
o.ś. = oczko ścisłe
półs = półsłupek
Każdy rząd zaczynamy oczkami łańcuszka , zamiast 1 słupka lub w obrąbku 1 podwójnego słupka.
Znaki od * do * oznaczają powtarzanie sekwencji do końca okręgu.


rząd 1
5 o.ł. zamykamy o.ś.  w kółko i robimy 8 s. rozdzielonych 3 o.ł.
otrzymujemy 8 łuków
rząd 2
w każdym łuku - po 4 s.  + 2 o.ł. = 8 elementów


rząd 3
1 s. + 5 o.ł. *+ 2 s. w 1 o. + 2 s. + 2s. w 1 o. + 5 o.ł. * + 2 s. w 1 o. + 2 s.
+ 1 s. w podstawie pierwszego s.  okręgu
rząd 4
przesuwamy się o.ś.  do środkowego oczka łuku rzędu poniżej i na łuku zawieszamy
*2 s. rozdzielone 3 o.ł. + 5 o.ł. + 4 s. łączone górą + 5 o.ł. *


rząd 5
*2 s, w 1 o. rozdzielone 3 o.ł. + 2 s. w 1 o. rozdzielone 3 o.ł. z tym ,że 3 s. wychodzi z góry poprzedniego s. = słupki łączone górą i w 1 o. , rozdzielone 3 o.ł. + 5 o.ł. + 3 s. w 1 o. na s. rzędu poniżej + 3 s. w łuku + 3 s. w 1 o. na s. rzędu poniżej + 5 o.ł.*
rząd 6
*3 pary s. łączonych górą i dołem i rozdzielone 3 o.ł. + 5 o.ł. + 4 s. łączone górą + 3 o.ł. + 1 s. + 2 s. w 1 o. + 1 s. + 3 o.ł. + 4 s. łączone górą + 5 o.ł. *


rząd 7
* 4 pary s. łączonych góra i dołem z 3 o.ł. + 9 o.ł. + 4 s. łączone górą + 9 o.ł.*
rząd 8
*5 par s. łączonych góra i dołem z 3 o.ł + łuk z 7 o.ł. + łuk z 11 o.ł. + łuk z 7 o.ł. *


rząd 9
*6 par s. łączonych góra i dołem z 3 o.ł + 7 o.ł. + 12 s. + 7 o.ł.*
w tym rzędzie łączymy szydełkowe motywy - każdy słupek koronki i 1 słupkiem z grupy 12 słupków


Gdy już mamy wymarzony kształt szydełkowej serwety, robimy wokół obrąbek.
Wykończenie ma 7 rzędów od 10 do 16.


rząd 10
3 ps. + *7 o.ł. + 9 półs. + 7 o.ł. + 2x 3 ps. rozdzielone 4 o.ł. *
UWAGA! na czterech rogach by utrzymać kształt prostokąta robimy 2 x 3 ps. rozdzielone 10 o.ł.


rząd 11
*3 ps + 7 o.ł. +7 półs +7 o.ł. + 3 ps + 4 o.ł. + 1 ps + 4 o.ł. + 3 ps *
UWAGA! na rogach po 3 ps a przed 3 ps : 4 o.ł. + 2 ps rozdzielone 4 o.ł. + 4 o.ł.
rząd 12
* 3 ps + 7 o.ł. + 5 półs + 7 o.ł. + 3 ps + 4 o.ł. + 2 ps rozdzielone 4 o.ł. + 4 o.ł. + 3 ps*
UWAGA! na rogach pomiędzy 3 ps : 4 o.ł. + 1 ps + 4 o.ł. + 2 ps rozdzielone 4 o.ł. + 4 o.ł.
 + 1 ps + 4 o.ł.



rzędy 13 - 15
powiększamy siateczkę o 1 ps a na rogach o 2 ps oraz zmniejszamy ilość półsłupków
rząd 16
same oczka ścisłe wokół szydełkowego bieżnika :-)

Teraz czas na schemat. Te delikatne szydełkowe motywy wypatrzyłam w gazetce
 "Szydełkowanie" nr 5/2016



Teraz pranie, suszenie , ewentualne krochmalenie, prasowanie i ... czas na  dumę  rozpierającą nas  nad skończonym białym szydełkowym bieżnikiem :-)




Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)


18 kwietnia, 2017

Czarny szydełkowy top dla nastolatki. Zrób razem ze mną:-)

Słupki, podwójne słupki i oczka łańcuszka oraz trochę półsłupków tworzą ten niepowtarzalny szydełkowy top. Niepowtarzalny bo wzór powstawał w czasie dziergania.

Technika siatkowa a więc puste kwadraciki - słupek plus 2 oczka łańcuszka.
Więcej o technice siatkowej zwanej też filetem znajdziecie w starym poście 

Czarny top zrobiłam dla bratanicy, która właśnie skończyła 11 lat. Wymiary znalazłam w internetowej tablicy rozmiarów. Bez rozciągania wymiary to 45 cm długości i 35 cm szerokości.

Dwa motki czarnej , bawełnianej włóczki - Cotton Fun firmy Max Grundl ( 50g -115 m) oraz Miami Red Heart ( 50g - 120 m).  Szydełko nr 3. Miami ma cieńszą i sztywniejszą nitkę.
Zastosowałam nitki różnej grubości bo chciałam mieć drobniejszą kratkę na  karczku przodu.

Czarny top ma łódkowy dekolt. Stanowią go dwa prostokąty. Jest prawie bezszwowy. Zszywałam tylko ramiona.
Do wysokości pach szydełkujemy wkoło.

Zaczynamy :-)
Skróty oznaczają:    s - słupek
ps - podwójny słupek
o.ł - oczko łańcuszka

Robimy 127 oczek łańcuszka z Cotton Fun i zamykamy oczkiem ścisłym w kółko.
rzędy 1 do 5
puste kratki = 1 słupek + 2 oczka łańcuszka + 1 słupek (szydełko wbijamy w 3 oczko) - powtarzamy do końca okręgu
każdy rząd zaczynamy 5 o.ł. jako 1 słupek + 2 o.ł.
rząd 6
4 o.ł.=1 ps + 1 ps ( szydełko wbijamy w 5 o.ł.) + 5o.ł. + 2 ps łączone górą ( słupki zaczepione dołem w poprzednim słupku a drugi ps w 5 .ł.) + 5 o.ł. i powtarzamy do końca okręgu
rząd 7
2 ps w 1 o.ł. (góra ps rzędu niżej) rozdzielone 5 o.ł. i powtarzamy do końca okręgu


rzędy 8 do 12
puste kratki = 1s + 2 o.ł.
rząd 13
8 połówek  kwiatków wkoło
*1 ps + 1 płatek (4o.ł.+2ps łączone górą) + 3 ps łączone górą a ps zaczepiamy w 2 kratkę + 3 ps łączone górą a ps zaczepiamy w 2 kratkę + 1 płatek  + 1 ps zaczepiony na s rzędu poniżej*
powtarzamy jeszcze 7 razy
rząd 14
*1 półsłupek + 5 o.ł.*
półsłupki zaczepiamy co 2 płatki kwiatów. W każdym motywie polówki kwiatka mamy 3 łuki czyli 24 łuki całego okręgu
rząd 15
8 górnych połówek kwiatów
*4 o.ł. + 1 płatek ( 3 ps łączone górą) + 5o.ł. + 1 płatek + 4 o.ł. + 1 ps*
Pasem dużych kwiatów dochodzimy do pachy. Tu już musimy rozdzielić robótkę na dwie części : przód i tył po 21 pustych kratek.
Przód i tył jest trochę różny.



Tył ma 10 rzędów i jest szeroki na 21 pustych kratek.

Rzędy od 1 do 9 to tylko puste kratki.

10 rząd 
zmieniamy nitkę na Miami i robimy pełne kratki na zmianę z pustymi.

Pełna kratka to 1 s + 3 s + 2 o.ł. i powtarzamy do końca rzędu.



Przód szydełkowego topu ma  11 rzędów ale wykonany jest  z włóczki Miami. Szerokość przodu to 25 pustych kratek. Kwadraciki karczku są tu drobniejsze od pozostałych.

Rzędy od 1 do 8 to same puste kratki.
Trzy pozostałe to pas kwiatów, drobniejszych od wcześniejszych. Robione są tak samo ale z samych słupków i zajmują  szerokość 4 kratek.

Mamy na przodzie nieparzystą ilość kratek więc środkowy kwadracik jest pusty. Widać to dobrze na zdjęciu.

czarny szydełkowy top tył                                                     przód


Taki szydełkowy top jest całoroczny. Można go komponować z bluzkami, sweterkami, małymi topami na ramiączkach. Może też być kamizelką i samodzielną bluzką na upały.

Dla tych co wolą schematy ( ja jestem w tej grupie) skleciłam wykres


Niewiele pracy, niewiele włóczki a mamy top niezwykle praktyczny, gotowy. Po zrobieniu przodu i tyłu , zszywamy częściowo ramiona. Ja przyjęłam po 1/5 szerokości.

,,

Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)




15 kwietnia, 2017

Wesołych Świąt Wielkiej Nocy !



Pisanki tęczowe,
koszyki kolorowe
i aura radosna,
bo wokoło wiosna!

Niech zajączek mały
i z cukru baranek
przyniosą Wam szczęście
w wielkanocny ranek!

Witam Was wiosenną radością świąt wielkanocnych, przesyłając życzenia pogodnych, rodzinnych dni przy obfitym stole - jak nakazuje nasza tradycja :-)

Kolory Świąt Wielkanocnych to żółty, zielony i czerwony.
Żółty to symbol młodości, gościnności i szczęścia.
Zielony - nadzieja i sukces. Zwiastun rodzącego się życia i nadchodzącej wiosny.
Czerwony - zwycięstwo  życia nad śmiercią. 

W tym roku z okazji tych świąt oprócz wyhaftowania karteczek dla wnuków nic nie zrobiłam z dziergadeł. Brakło czasu bo w życiu nie zawsze się tak układa jak planujemy, zamierzamy, chcemy.

Ale zdążyłam przygotować dom na świąteczne dni, wykolorowałam jajka w wywarze z cebuli, upiekłam babkę i sero-mak.


Możemy świętować!



Na moim robótkowym warsztacie teraz mam trzy szydełkowe projekty : biały bieżnik, zieloną bluzkę
oraz czarny top dla nastolatki. Ten ostatni już skończyłam bo chcę siostrzenicy wręczyć przy świątecznym, rodzinnym stole.

Następny post będzie z instrukcją jak to zrobić. Już dziś zapraszam :-)


WESOŁYCH  ŚWIĄT !

Rodzinnych i słonecznych!





11 kwietnia, 2017

"Ja chcę miłości" Klaus Kinski



Kolejna autobiografia. Tym razem niemieckiego aktora - skandalisty, pochodzenia polskiego
 Klausa Kinskiego.

Notka biograficzna z internetowej Encyklopedii PWN

Kinsky KLAUS, właśc. Mikołaj Nakszyński, ur. 8 X 1926, Sopot, zm. 23 XI 1991, Lagunitas (stan Kalifornia), 
niemiecki aktor filmowy;
grał w kilkudziesięciu filmach zrealizowanych w Niemczech, Francji, Włoszech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i USA; wybitne kreacje, gł. w dramatach W. Herzoga (m.in. Nosferatu-wampir 1978, Woyzeck 1979 oraz Fitzcarraldo 1982), także Shuji Terayama (Owoce namiętności 1981 wg P. Reage); wspomnienia.
I tak niewiele ponad to dowiadujemy się  z książki o jego prywatnym życiu i pracy . Jest to opowieść głównie o jego bogatym życiu erotycznym. O jego podbojach i miłościach, o przelotnych romansach . Ale trwalszych związków w jego życiu było mało. Zaciągał do łóżka wszystkie kobiety, które spotykał na swojej drodze, bez względu na wiek, wygląd a co najgorsze na stopień pokrewieństwa. Książkę czyta się bardzo ciężko . W natłoku przeżyć łóżkowych Autora giną inne tematy dotyczące innych sfer jego życia. O każdej osobie - reżyserach, aktorach, niezliczonych kobietach wypowiada się źle a nawet bardzo źle i najczęściej niezwykle wulgarnie.Wulgaryzm dotyczy też opisów jego niezliczonych aktów seksualnych , a które stanowią główny wątek tej autobiografii.Biorąc do ręki tę książkę oczekiwałam czegoś innego. Pamiętając jego doskonałe  filmowe kreacje nastawiłam się na interesujące zwierzenia z planów filmowych. Nic z tego. Każdy film , w którym grał wg niego był głupi i beznadziejnie napisany. Grał tylko dla pieniędzy i było mu obojętne co i gdzie i o czym byle dużo kasy dostał.Pieniądze przepuszczał na kobiety,domy, samochody, niezliczone podróże tam i z powrotem. Kupił nawet wyspę. Miał troje dzieci, każde z inną kobietą. Dwie córki i syna, którego najbardziej kochał. Synowi też poświęca tę autobiografię.


 Książkę kończy list Autora do syna. Tylko we wspomnieniach Kinskiego o synie widzimy jego miłość do człowieka. Całej reszty ludzkości Autor nienawidzi. Jest tylko on i jego syn.
 Klaus Kinski zagrał w ponad 200 filmach, występował też w teatrach. Nigdy nie skończył żadnej aktorskiej szkoły bo jak sam stwierdza to całkowity debilizm i żadna szkoła aktora niczego nie nauczy. Przez przypadek trafił w to środowisko, a że zawsze miał bujną wyobraźnię i zapewne talent , jego zawodowe życie toczyło się przed kamerą.Pochodził z bardzo biednej rodziny i już w dzieciństwie przeprowadził się z całą rodziną do Berlina. Nie miał jakby swojego miejsca na ziemi ale najbardziej cenił niemiecki język i kulturę.Interesujący człowiek, wybitny aktor ale nade wszystko erotoman, egoista i furiat bliski szaleństwu. To wszystko przebija z kartek tej autobiografii.Czy warto ją przeczytać? Warto, mimo wszystko.A na moim robótkowym warsztacie bieżnik z szydełkowych motywów. Zieloną bluzkę z koronkowych elementów odłożyłam na jakiś czas. Jest dla mnie, więc bez pośpiechu.Ten biały bieżnik z kordonka Muza będzie na prezent i muszę zdążyć do 20 kwietnia :-)



06 kwietnia, 2017

"Wyśpiewam wam wszystko" Urszula Dudziak




Wśród książek , dużą popularnością cieszą się biografie, napisane lepiej lub gorzej.
Na półkach księgarskich jest ich tak wiele aż trudno zdecydować się , którą wybrać. Najczęściej jednak decydujemy się wybrać historię osoby, którą podziwiamy i lubimy.
 Ja najczęściej wybieram autobiografię.

I tak wybrałam "Wyśpiewam Wam Wszystko" Urszuli Dudziak, jazzowej wokalistki, którą słucham z przyjemnością i podziwiam za jej talent.

Ta autobiografia jest wyjątkowa. Czyta się jednym tchem. Pełna humoru i śmiesznych anegdot. Czytelnicza uczta.
To tak jak siąść przy kawie z najlepszą przyjaciółką i słuchać jej ciekawych opowieści o jej życiu, jej sukcesach i porażkach, o ciekawych miejscach, o miłości , żalu ,życiowych  rozczarowaniach , o macierzyństwie i wszystkim innym co składa się na nasze życie .

Każdy rozdział książki to tytuł piosenki, która była i jest ważna w życiu Autorki,  z którą wiążą się jej wspomnienia. A wspomnienia spisuje w oparciu o osobiste pamiętniki , które prowadzi od dzieciństwa . Dzisiaj też wszystko notuje.




W autobiografii nie ma chronologii wydarzeń ale to w niczym nie przeszkadza. Lekki styl pisania i wszech obecny humor zachęca do śledzenia wspomnień w takt dawniejszych i dzisiejszych piosenek.
Trudno, na prawdę trudno odłożyć tę książkę do jutra.

Książka ma wiele fotografii z rodzinnych zbiorów a niektóre jej strony ozdabiają rysunki Autorki .
Wszystkie zdjęcia opatrzone są , najczęściej zabawnym, komentarzem Pani Urszuli . 
Oto niektóre z nich :

"Strzelam z procy. Dodaję sobie mocy.A potrzebuję,bo w szkole mam same dwóje." (1960)

"Z sufitu zwisa nitka, a ja pluję do sitka" 1961 debiut w piwnicy Pod Hybrydami w Warszawie

"Tutaj,tutaj jest kamera, wystaw ryja do pikczera"

"Kocham to zdjęcie. Ma w sobie magię!Natchnienie na Manhattanie." (z Osiecką)




Historia polskiego i amerykańskiego jazzu przeplata się tu z bardzo prywatnymi i szczerymi wyznaniami. Poznajemy wzloty i upadki jej długoletniego związku z Michałem Urbaniakiem. 
Słyszymy opowieść o graniu do kotleta ( nawet nie przypuszczałam,że tak było) , o ciężkiej pracy, determinacji by osiągnąć czołowe miejsce w światowym świecie muzycznym.

Przeżywamy wspólnie z Panią Urszulą jej szaloną i trudną miłość z Jerzym Kosińskim. Poznajemy jej przyjaciół jak Agnieszkę Osiecką, Krzysztofa Komedę czy Elżbietę Czyżewską.
Czytamy o wielkich światowego jazzu jak Miles Davis czy  Herbie Hencock. 
Trudno nawet wszystkich tu wymienić.

Ta książka to opowieść poruszająca i pełna emocji, portret wielkiej artystki - solistki i kompozytora oraz zwykłej kobiety - córki, siostry, matki, żony, kochanki. Kobiety zmagającej się też z ciężkimi przeżyciami - choroba nowotworowa - ale nigdy nie tracącej pogody ducha.

Poznajemy kobietę jakiej chyba jednak  nie znamy, zakochaną w życiu i w ludziach , przepełnioną miłością i nadzieją, niezwykle energiczną i spontaniczną i wysyłającą do nas pozytywne wibracje.
Wspaniała Artystka, wspaniała kobieta - Urszula Dudziak.
Jej optymizmem można się zarazić. Jak sama twierdzi, życie zaczyna się po sześćdziesiątce i wierzę w te słowa. A sama sprawdzę za rok:-)



Mam nadzieję, że Urszula Dudziak nie wyśpiewała nam wszystkiego i wkrótce powstanie następna opowieść o jej życiu  i będzie znów ucztą dla nas, czytelników.

Takich książek - nigdy dość !

Książka w półmiękkiej oprawie ze skrzydełkami, 285 stron, wydawnictwo Kayax Production&Publishing. 

Wspaniała autobiografia , wspaniałej kobiety leży na mojej niewspaniałej szydełkowej robótce z motywów.  Ale Pani Urszula wybaczy mi ten nietakt :-) jestem pewna , że tak.

Już wiem co to będzie - będzie bluzka. Mam już plecy do talii. Do końca daleko :-)
Nie ważne! grunt, że szydełko w rękach tańczy.