21 czerwca, 2017

Szydełkowa sukienka na ramiączkach. Zrób razem ze mną :-) część 1.



Dzisiejszym dniem wchodzimy w lato ! wreszcie i już !
Co rok z utęsknieniem czekam na ten dzień, Cofam się w czas i zawsze tak było.
Kiedyś wyglądałam wakacji, później urlopu a dziś gdy już nie pracuję zawodowo,  też czekam.

Lato pachnie plażą, łąką . To czas największych upałów i pięknych słonecznych i ciepłych dni. Wszystko jest prostsze. Daje na zapał do  większego ruchu i ładuje nas na szare dni.

Dziś też mogę się pochwalić szydełkową koronkową sukienką. Sukienka w sam raz na upał. 
Na ramiączkach z muszelkowym stanikiem. Ażurowy pas podkreśla talię. Spódnica w koronkowe kwiaty lekko ku dołowi się poszerza. Splot bardzo przeźroczysty więc potrzebna półhalka.
Sukienka ma jasno zieloną  dolną plisę. Akcent środkowy ramiączek też jest zielony.
Więc półhalkę uszyłam też z zielonej bawełny.


Szydełkowa sukienka wazy niewiele bo 257 gram.
Długość od ramion 87 cm. Talia 70 cm. To wszystko bez rozciągania. Zrobiłam na rozmiar 38-40.
Miseczki B.

Będziemy potrzebować : 4 motki beżowego kordonka Maja 5 kolor nr 330
1 motek jasno zielonej Mai 5 kolor 361
szydełko nr 2 
1 metalowe kółko o średnicy 3cm


Dzierganie sukienki zaczęłam od ażurowego pasa . To splot wachlarzy w czerech rzędach. Schemat na zdjęciu jest z gazetki "Sandra dzianiny" nr 7/2013. Ten splot jest niezwykle plastyczny i ładnie dopasowuje się do sylwetki bo  raz tworzy owale a innym razem kółka. W gazetce jest śliczny sweterek w samym takim splocie.


Liczba oczek łańcuszka musi być podzielna przez 10+1.
Zastosowane skróty : o.ł. = oczko łańcuszka, półs = półsłupek , ps - podwójny słupek. s = słupek,
od * do * powtarzamy motyw.

Nabieramy 221 oczek i zamykamy w kółko.  Następnie robimy 221 półsłupków i zaczynamy wzór wachlarzy.
1 rząd
*1 półs + 1 o.ł. + 5ps w 1 oczku (szydełko wbijamy w 5 o. ), rozdzielonych 2o.ł. + 1 o.ł. + 1 .ś. w 5 oczku *
2 rząd
 przesuwamy się o.ś. do 1 łuku * 1 s zahaczony w 1 łuku + 2 o.ł. +  3 o.ł. + 1 półs w środkowym ps rzędu poniżej + 3 o.ł. + 1s zahaczony w 4 łuku + 2 o.ł. *
3 rząd
przesuwamy się o.ś. do środkowego półs * 1o.ł. + 5 ps w 1 o. rozdzielonych 2 o.ł. +1o.ł. + 1 o.ś. *
4 rząd
przesuwamy się o.ś. do 1 łuku * 1 s + 3 o.ł. + 1 półs + 3 o.ł. + 1 s + 2 o.ł. *

W sumie robimy 11 rzędów tego splotu - zakańczamy rzędem 2 lub 4 by brzeg robótki był prosty i przygotowany do kwiatowego splotu.


1 rząd spódnicy      22 łuki z 11 o.ł.
2 rząd spódnicy      w każdym łuku * 9 s + 3 o.ł. *
3 rząd spódnicy      * 7 s + 5 o.ł. *
4 rząd spódnicy      * 5 s + 2 łuki z 5 o.ł. *
5 rząd spódnicy      * 3 s + 3 łuki z 5o.ł. *
6 rząd spódnicy      * pół kwiatka + s na 3 nóżkach - poniżej zdjęcie wyjaśnia wszystko*


Dolna połówka kwiatka 


6 o.ł. 
nitkę nawijamy 4 x, szydełko wbijamy w 5 o. i robimy 3 niepełne s
nitkę przeciągamy przez 2 pętelki i jeszcze 2
mamy 1 płatek
znów nawijamy nitkę 4 x a szydełko wbijamy w łuk i robimy 3 poczwórne słupki
mamy 2 płatek i powtarzamy tę czynność 2 x
mamy 4 płatki
6 o.ł.  i w 5 o. robimy 3 poczwórne słupki




7 rząd spódnicy     * 1 ps + 6 płatków rozdzielonych 7 o.ł.*



8 rząd spódnicy   * 1 s + 4 o.ł. + 2 s każdy w innym łuku + 4 o.ł. * + 1 s

Dalej wg schematu z "Mała Diana na szydełku " nr 6/2011


Rząd 9 i 10 powtarzamy . Spódnica szydełkowej sukienki ma 7 pasów kwiatów. Zakańczamy zielonym kordonkiem i już :-)


Dziś powiem ,że zrobienie tej sukienki tak mnie nie zmęczyło ( tak na prawdę to dla mnie wielka przyjemność )  jak zrobienie porządnego zdjęcia. Mimo wielu zmagań z dwoma aparatami nie udało mi się oddać jej piękna.

Jest delikatna jak mgiełka , kwiatowa jak lato za oknem. 
Beżowy i zielony kordonek jest z lekkim połyskiem. Jestem pewna ,że mojej córce bardzo się spodoba.

Muszelkowy stanik i ramiączka omówię w następnym poście , na który dziś już zapraszam :-)

Uśmiechnij się  bo już lato :-)))


Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)


15 czerwca, 2017

" Zawołajcie położną " Jennifer Worth


" Macierzyństwo budzi w większości kobiet to, co najlepsze ".



Najczęściej najpierw czytam książkę a później oglądam film , którego scenariusz oparto  na kanwie powieści. Tym razem stało się inaczej. Rok temu miałam przyjemność oglądania serialu BBC pod tytułem "Z pamiętnika położnej". Zobaczyłam dwa sezony z sześciu istniejących a historie londyńskich  położnych zafascynowały mnie na tyle,że zaczęłam szukać pierwowzoru
serialowego hitu w języku polskim.

Trochę poczekałam w bibliotecznej kolejce i wreszcie pod koniec maja mogłam się delektować czytaniem. Delektować bo książkę czyta się jednym tchem. Jest to opowieść o ciężkiej pracy położnych, odbierających porody w domach rodzących we wschodnim Londynie w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku . 

Jennifer Worth to angielska pianistka , położna i pisarka , żyjąca w latach 1935 do 2011r. 
Przez ponad dwadzieścia lat, począwszy od roku 1950, pracowała jako położna w londyńskiej dzielnicy biedy  East End. Swoje doświadczenia i wspomnienia spisała w książce " Zawołajcie położną ".

Jest to powieść wyjątkowa  - dla kobiet i o kobietach. Opowiada o ciążach, porodach, połogach i  macierzyństwie. Blaskach i cieniach kobiecości. O życiu rodzinnym w ciężkich powojennych czasach.  O ciężkiej pracy położnych, młodych dziewczyn , stawiających pierwsze kroki w zawodzie oraz doświadczonych akuszerek - anglikańskich zakonnic. Wszystkie one mieszkają w Domu Nonnata . Odbierają w domach porody, służą pielęgniarską pomocą mieszkańcom East Endu, uczą kobiety jak być matkami, żonami.

East End lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku to londyńska dzielnica slamsów, biedy i nędzy, dzielnica głównie dokerów i ich rodzin oraz  prostytutek. Powojenny czas gdzie oddziały szpitalnianych porodówek dopiero pomału się tworzą , czas bez pigułki antykoncepcyjnej. Położne mają pełne ręce roboty i w dzień i w nocy.

Główną bohaterką jest młodziutka Jenny - być może Autorka . Szybko zaprzyjaźnia się z koleżankami po fachu i zakonnicami.   Każda z tych kobiet , pielęgniarka, położna i środowiskowa , jest inna, każda ma inne pochodzenie, inną historię życia. 

Razem tworzą zgrany zespól niosących pomoc i wsparcie . Są szanowane przez mieszkańców dzielnicy, z uśmiechem witane każdego dnia gdy na swoich rowerach przemierzają ulice. Swoich podopiecznych znają doskonale i razem z nimi przeżywają  kłopoty , zmartwienia i troski a także te radosne chwile.

Praca położnej , pielęgniarki była niezwykle ciężka w tamtym czasie w domach pełnych ubóstwa a nawet nędzy. Brakowało elementarnych rzeczy by higienie ich pracy stało się zadość .

Każdy poród to wyzwanie, nie wiadomo z czym przyjdzie im się zmierzyć. Każda kobieta jest inna ale każda liczy na ich pomoc w przyjściu na świat swojego dziecka. Każda kobieta to też całkiem inna historia życia i pochodzenia ale większość z nich nie poznała nic więcej jak biedę East End.

Nad tą książką i popłaczecie się i pośmiejecie. Jest pełna humoru ale też smutku , pełna miłości i rodzinnego szczęścia a także zawiłości ludzkich losów. To historia nas wszystkich prawie sto lat temu.

Londyńskich slamsów  East Endu już nie ma i nie ma też położnych ruszających na rowerach na wezwanie do rodzących czy potrzebujących. Szkoda? może jednak trochę mi szkoda  :-)
Tak na prawdę wolę żyć w tych czasach ale uwielbiam wspomnienia, zwłaszcza takie jak te spisane przez Jennifer Worth :-)

Książka jest w miękkich oprawkach ze skrzydełkami a liczy sobie 428 strony. Czuję niedosyt.
To wspaniale spisana historia londyńskich  położnych z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku.
To wspaniała i wyjątkowa podróż w czasie.

Gorąco polecam Wam i książkę i serial.

A w moim robótkowym świecie rośnie szydełkowa sukienka na ramiączkach. Kordonek Maja 5 w kolorze beżowym oraz szydełko nr 2. Trudzę się teraz nad miseczkami.
Już prułam dwa razy ale cała reszta już zrobiona, co mnie bardzo cieszy .

 Wkrótce opowiem o nowej szydełkowej sukience w formie poradnika i mam nadzieję, że będzie to kolejny wpis na blogu : -)


12 czerwca, 2017

Ażurowy moherowy sweterek i szalik - ścieg różyczek i szydełkowe pętelki.


Ścieg różyczek obok nieśmiertelnych strukturalnych warkoczy jest moim ulubionym wzorem na druty. Nadaje dzianinom lekkości, puszystości i miękkości .Jest to ścieg ażurowy.  Ma uniwersalne zastosowanie. Zarówno wspaniale wygląda w swetrach jak i bluzkach a nawet w  poduchach.

Często robię prazenty dla bliskich mojemu sercu. Sweterek z szalikiem - bo została włóczka więc ....jak ją nie wykorzystać? - zrobiłam dla przyjaciółki . Błękitny polski moher , druty nr 5 i ścieg różyczek właśnie. Wykończenie szydełkiem to co najbardziej lubię :-)


Fason sweterka klasyczny. Dekolt mały karo, wykończny szydełkowymi półsłupkami. Długie rękawy z główką - mankiet podkreślony szydełkowymi półsłupkami.

Wykończenie dołu sweterka zrobiłam na szydełku ściegiem pętelkowymzwykłe półsłupki tylko na  przodzie robótki okręca się nitkę wokół palca i to ona tworzy pętelki. Ścieg bardzo prosty i dekoracyjny do różnych wykończeń dzianiny i nie tylko. Można nim wydziergać i płaszcz i sweter i dywanik i będzie udawał baranka lub futro.


Szalik też klasyczny - długi prostokąt , pokryty różyczkami. Taki lekki ocieplacz szyi i ramion.
Komplet mojego pomysłu.


We wcześniejszych postach omawiałam już wybrane do tego kompletu ściegi ale może przypomnę. Będą pod ręką dla Was jakbyście chcieli zrobić podobny sweterek z szalikiem.

Ścieg różyczek jest prosty . Wzór powstaje po lewej stronie dziergania i jest ona tą stroną frontową.
Liczba nabranych oczek musi być podzielna przez 4 plus 2 oczka brzegowe.
Znaki:   o.b.=oczko brzegowe ; od * do * powtarzanie motywu



1 rząd
1 o.b. + wszystkie oczka prawe + 1 o.b.
2 rząd
1 o.b. + wszystkie oczka lewe + 1 o.b.
3 rząd
1 o.b. + *3 oczka prawe przerobione razem = 1 oczko prawe + w 1 oczku robimy 3 narzuty =
3 oczka * + 1 o.b.
4 rząd
1o.b. + wszystkie oczka lewe + 1 o.b.
5 rząd
1 o.b. + *w 1 oczku 3 narzuty nitki + 3 oczka razem=1 oczko prawe *+ 1 o.b.
6 rząd
1 o.b. + wszystkie oczka lewe + 1 o.b.

Powtarzamy rzędy od od 3 do 6.  Im większego rozmiaru drutów użyjemy tym większe 
będą nasze "dziurki".

Szydełkowe pętelki są bardzo efektowne i mają uniwersalne zastosowanie. Pięknie będzie wyglądał i dywan i czapka. Znalazłam taka instrukcję tego splotu - poniżej ze zdjęciem dwukolorowego futerka . Schemat jest z grubaśnej książki Grażyny Kowalskiej-Jarosz i Krystyny Kleemann-Krasuckiej pt. "1000...splotów na drutach i szydełkiem" .




Ja owijam nitkę wokól palca. Moje prace z zastosowaniem tego splotu nie zostały sfotografowane oprócz jednej a cała reszta poszła już dawno w świat :-)

Jedna fotka z rozczochraną Barbie w pętelkowym futrze :-)


Komplecik w kolorze lekkiego błękitu cieszy do dziś moją przyjaciółkę.

A mnie też bo niezwykle miło  zrobić komuś małą przyjemność.

Z dziegania zawsze jest  satysfakcja i chyba dlatego bez tego tak trudno żyć.

A co Wy o tym myślicie?



Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.


Do zobaczenia w następnym wpisie :-)

07 czerwca, 2017

Liliowa ażurowa bluzeczka - zrób razem ze mną :-)




Po wczesniejszych robótkach zostały mi trzy motki liliowej i jeden kłębek różowej bawełny. W sumie 180 g. Niewiele ale wystarczyło na małą ażurową bluzkę na upały. 
Połączyłam w niej dwie techniki ręcznych robótek : druty i szydełko. Bardzo lubię ten duet :-)

Liliowa nitka to Supreme Cotton mercerised firmy Inter-Fox - motki po 50 g i długości 125 m.
Zużyłam trzy. Różowa bawełna to niemiecka Libella Ballett, lekko różowa z białymi prześwitami.
Dość ciekawa , połyskliwa. Niestety zdjęcia nie oddają tego.

 Długość bez baskinki = 49 cm, z szydełkową baskinką = 60 cm. Szerokość bez rozciagania = 38 cm. Można powiedzieć rozmiar uniwersalny do 44. Druty nr 2,5. Szydełko 3,25.

Ażurowy ścieg na druty wyszukałam w gazetce "Sandra- dzianiny " nr 4 / 2011. Liczba oczek musi być podzielna przez 8+3+2 oczka brzegowe. Rzędy parzyste przerabiamy jak schodzą z drutów.

Zaczynamy od tyłu bluzki.
Na druty 2,5 narzucamy 77 oczek i dziergamy wg schematu rzędy od 1 do 55 oraz od 9 do 48 rzędu.




W rzedzie 49 tyłu  robimy podkrój pod dekolt. Dekolt karo. Na ramiona zostawiamy po 27 oczek .

Przód bluzki - dziergamy wg schematu rzędy od 1 do 55 i od 9 do 20. W rzędzie 21 zaczynamy robić wykrój pod dekolt karo, zostawiając na ramiona po 27 oczek.



Teraz liliową bluzkę zszywamy , zostawiając otwory na ręce.


W dowolnym miejscu dołu bluzki dołączamy różową nitkę i szydełkujemy baskinkę.


1 rząd
same łuki z 9 oczek łańcuszka , zahaczone o dół bluzki oczkiem ścisłym

2 rząd
w każdym łuku robimy 7 słupków + 5 oczek łańcuszka

3 rząd
5 słupków + 2 łuki po 5 o.ł. i powtarzamy




4 rząd
3 słupki + 3 o.ł. + 5o.ł. + 3o.ł. i powtarzamy


5 rząd
3 słupki łączone górą + 3 o.ł. + 5 o.ł. + 5o.ł. + 3 o.ł.


6 rząd
same łuki różnej wielkości : na czubku 5 o.ł. zamknietych w kółko, 3 o.ł. , 3x 5 o.ł., 3 o.ł. i powtarzamy do końca okręgu

Teraz tylko wykończenie dekoltu i otworów na ręce. Zrobiłam szydełkiem dwa rzędy samych półsłupków plus 1 oczko łańcuszka.



Bluzka gotowa. jestem zadowolona ze swojej pracy :-)

A Wam : jak się podoba?





Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)




05 czerwca, 2017

Narzuta z warkoczami 220x250 cm.


Warkocze - najpiękniejszy, moim zdaniem, ścieg na druty, ścieg strukturalny, po prostu 3D :-)
Ścieg niezwykle kreatywny, wszystko zależy od nas , od naszej inwencji ile oczek skręcimy ze sobą.

Narzuta jest dość duża bo 220 cm na 250 cm , wykonana na drutach prostych nr 4. Wełniana włóczka Inter-Fox cały 1 kg w kolorze jasnej szarości. Nie robię na drutach żyłkowych, być może
nie trafiłam na takie do polubienia przeze mnie. Wszystkie próby takich robótek
 zamieniałam na klasyczny zestaw.






Na jednym drucie zmieściłam 130 cm szerokości . Szew jest prawie niewidoczny, wzdłuż dużego warkocza. Trzeba wiedzieć gdzie jest :-)

Duże, szerokie warkocze z 20 oczek na lewych oczkach a pomiędzy nimi warkocze małe z 8 oczek - to cały urok tej narzuty.

Przerwy między warkoczami czyli pasy lewych oczek są szerokie na 5 oczek.


Rozłożenie ściegów :
*20 oczek prawych - duży warkocz
5 oczek lewych
8 oczek prawych - mały warkocz
5 oczek lewych*
i powtarzamy do końca wybranej szerokości





Opracowałam uproszczone schematy warkoczy - tabelki poniżej .
Znaki : I oczka prawe ; - oczka lewe ; > < skręcanie na lewo ; < > skręcanie na prawo
Rzędy parzyste przerabiamy jak schodzą z drutów. Oczek lewych ma być 5 i tego tabelki nie zawierają .


Duży warkocz na 20 oczek


H A N D M A D E B O N I





















- > > > > < < < < I I I I < < < < > > > > - 9
- I I I I I I I I I I I I I I I I I I I I - 1 do 8



Mały warkocz na 8 oczek

H A N D M A D E B O N I
- > > > > < < < < -

7
- I I I I I I I I -

1 do 6


U góry narzuty zrobiłam poprzeczny pas małych warkoczy ze środkowym dużym warkoczem .
 Jest on robiony osobno a później doszyty na okrętkę. Szew prawie niewidoczny bo brzeg warkocza jest nierówny, falujący.



Ta narzuta była zrobiona na prezent trzy lata temu. Do dziś pięknie się prezentuje.
Dość dużo roboty ale też pełna satysfakcja :-)obdarowanych cieszy i dzisiaj :-)



Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)