31 sierpnia, 2017

Kwadraty babuni czyli i sukienka - bezrękawnik. Zrób razem ze mną :-)




 Kwadraty babuni, z angielska - granny square , to najbardziej popularny ścieg szydełkowy i zarazem najprostszy w wykonaniu. Nie trzeba znać wiele 
z zawiłości szydełkowania,  by je tworzyć. Podstawą są słupki ,
 oczka łańcuszka i oczka ścisłe.

 Ostatnio kwadraty babuni robią oszałamiająca karierę w modzie damskiej i nie tylko. Kiedyś szydełkowano w zasadzie tylko poduchy czy narzuty a dziś możemy je spotkać w spódnicach, sukienkach, płaszczach , szalikach a nawet w spodniach.

Ścieg ten ma również doskonałe zastosowanie w domowych dekoracjach - podstawki pod filiżanki , serwety a także rzeczy użytkowe czy akcesoria takie jak torebki, paski czy etui. Jednym słowem : ścieg uniwersalny  a przy tym pięknie się prezentuje.


Kwadraty babuni mogą być kolorowe, wesołe, mogą być utrzymane w jednej kolorystycznej tonacji. Wszystko zależy od nas , jaki mamy pomysł , co chcemy stworzyć, co chcemy mieć.

Temat kwadratów babuni powrócił do mnie w sierpniu , kiedy zaczęłam myśleć co tu wydziergać dla mojej wnuczki na piąte jej urodziny. Przyszedł pomysł sukienki - bezrękawnika z zastosowaniem kwadratu babuni i wybraniem dość " dorosłej " kolorystyki włóczek.  

Wcześniej dziergałam dla niej z włóczki w kolorach pastelowych a ta sukieneczka jest w kolorze czarno-czerwono-biało-szarym.  Po skończeniu, zachwycona swoim projektem , pomyślałam o sobie : 
ja też chcę mieć taką sukienkę !


I już mam :-) 

Może nie wypada by babka i wnuczka paradowały w tych samych sukienkach  ale mnie to nie przeszkadza. Lubię połączenie tych czterech kolorów. Lubię sukienki bez rękawów, zwłaszcza ciepłe. Lubię kwadraty babuni.
Lubię granny square , bo tak ładnie brzmi i wygląda :-) 

Moją sukienkę tworzą dwa szydełkowe kwadraty babci i spódnica wydziergana na drutach ściegiem jodełki. Dekolt typu łódka. Sukienka do kolan w rozmiarze 42.

Włóczka Nako Elit 50 -  delikatna i miękka. Wykonana jest z Dralon Low Pill Fiber -  przędzy, która nie mechaci się. Jest to akryl Anti-Pilling w motkach 
po 50 g i długości 125 m.

Sukienka - bezrękawnik waży 44 dkg . Wykorzystałam po dwa motki w kolorach : 
biały nr 208 ; szary nr 195 ; czerwony nr 3299 oraz trzy motki czarnej nr 217.

Szydełko nr 3,25 i druty nr 5.
 

W dzisiejszym wpisie wspomogę się  postem o wnuczusiowej sukience , ponieważ nie zrobiłam początkowych fotek . Tak się spieszyłam by mieć :-)


 Zastosowane przeze mnie  skróty:
s = słupek
o.ł. = oczko łańcuszka
 
 6 oczek łańcuszka zamykamy w kółko
1 rząd
*4 s + 3 o.ł.* = 4 motywy
2 rząd
* 6 o.ł. + 4 s w łuku + 1 o.ł + 2x 4 s rozdzielone 3 o.ł. + 1 o.ł.* + 3 s
 
 
3 rząd
* 6 o.ł. + 4 s w łuku + 1 o.ł + 2x 4 s rozdzielone 3 o.ł. + 1 o.ł. + 4 s  pod 1 o. rzędu poniżej + 1 o.ł.* + 3 s
4 i każdy następny robimy podobnie. 
Pod jednym oczkiem rzędu poniżej dziergamy 4 słupki + 1 o.ł. a na łukach parę słupków po 4 s, rozdzielone 3 o.ł.
 
 
 
 
 
 
 
 
W mojej sukience trochę inaczej ułożyłam kolory. Kwadrat ma bok 44 cm.


Gdy mamy już kwadrat - z jednego boku dobieramy oczka pod druty i robimy spódnicę ściegiem jodełki. Każdy kolor ma dwa rzędy, z wyjątkiem pierwszych i ostatnich rzędów.




Długość mojej spódnicy to 40 cm. Zaczynamy od czarnej nitki i przerabiamy 4 rzędy ściegiem jodełki. Następnie co dwa rzędy zmieniamy kolor . 


Ostatnie cztery rzędy też należą do barwy czarnej. Dwa z nich to ścieg jodełki a dwa pozostałe to ścieg francuski lewy - wszystkie oczka przerabiamy na lewo.


Ścieg jodełki

H
A
N
D
M
A
D
E
B
O
N
I
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
2
I
U
I
I
I
I
3R
I
I
I
I
U
I
1

Znaki: I oczka prawe ,   - oczka lewe,  U narzut , 3R trzy oczka razem
Liczba oczek musi być podzielna przez 12+1+2 oczka brzegowe 
Powtarzamy rzędy od 1 do 2.
 
 
 Dwie części sukienki skończone.
 

 Zszywamy boki i ramiona. Na dekolt zostawiamy 1/2 szerokości.
W bokach zostawiamy otwory na ręce - u mnie jest to wysoka pacha na 24 cm wysokości.
 
 
Bardzo się cieszę z tej sukienki i nieskromnie jestem zachwycona :-)
 Wykorzystam ją przez trzy pory roku , co najmniej. Z golfem , bluzką , podkoszulkiem.
Dla mnie super :-)
 
Może kiedyś tam utrwalę wspólne zdjęcie z wnuczką . 
 
Na razie mam tylko kolaż naszych sukienek.


Może być? oto jest pytanie...



Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)

26 sierpnia, 2017

" Ludzkie gadanie . Życie, rock and roll i inne nałogi " Maria Szabłowska, Krzysztof Szewczyk.

Oprawa twarda
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Znak
rok : 2013
dedykowana :
 "Ludziom Polskiego Radia i Telewizji Polskiej, z którymi mieliśmy szczęście pracować"



Był kiedyś taki telewizyjny program "Dozwolone od lat czterdziestu " i jego późniejsza kontynuacja " Wideoteka dorosłego człowieka". Ciekawy , interesujący, muzyczny - o muzyce i ludziach z nią związanych. Prowadził je sympatyczny dziennikarski  duet  : Maria Szabłowska i Krzysztof Krawczyk.

Cztery lata temu ukazała się książka " Ludzkie gadanie . Życie, rock and roll i inne nałogi " bardzo znanego już wtedy duetu. Bardzo chciałam ją przeczytać ale dopiero w tym roku mogłam się nią podelektować.

Jest to wywiad- rzeka a właściwie rozmowa-rzeka pomiędzy nimi. Są to wspomnienia , niezwykłe zdarzenia i wydarzenia w świecie polskiej piosenki oraz w ich osobistym życiu ,począwszy od lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku po lata dwutysięczne.
Z nostalgią wspominają początki swojej pracy w radiu i telewizji a także zdradzają sekrety "Wideoteki Dorosłego Człowieka" . Opowiadają także o minionej epoce PRL ,  jej blaskach i cieniach. Muzyczną rzeczywistość tamtych lat przeplatają z towarzyskimi ciekawostkami, ówczesnymi modowymi nowinkami i obyczajami.


 


Książka zawiera dużo informacji i anegdot o ludziach , którzy tworzyli i rozpowszechniali muzykę  rozrywkową drugiej połowy XX wieku . Z dużą przyjemnością cofnęłam się w czasie bo były to lata raz mojej młodości, dwa - wyjątkowo pięknych i wartościowych piosenek , które do dziś się słucha.

Książka podzielona jest na 6 rozdziałów a każdy z nich zamyka wywiad Marii Szabłowskiej ze znanymi ludźmi. Wywiady te przeprowadziła w roku 1993 . Są to rozmowy między innymi z  Czesławem Niemenem, Markiem Grechutą i Tadeuszem Nalepą.






 Wyjątkowo ciekawa pozycja dla tych co pamiętają tamten czas i dla tych , którzy go nie znają .


Puenta mojego wpisu a zarazem zakończenie tej rozmowy-rzeki zamyka się w pięknych i cennych słowach piosenki "Skaldów".

Jak często o tym nie pamiętamy? I nie chodzi w tym tylko o osobisty wymiar.

...Gonimy za szczęściem, sięgamy do gwiazd
Na gwałt świat chcemy zmieniać
Lecz to najważniejsze, co żyje gdzieś w nas
Panowie, szanujmy wspomnienia

Szanujmy wspomnienia, smakujmy ich treść
Nauczmy się je cenić
Szanujmy wspomnienia, bo warto coś mieć
Gdy zbliży się nasz fin de siècle...


słowa : Andrzej Jarzębiec-Kozłowski
muzyka: Andrzej Zieliński










22 sierpnia, 2017

Koronkowa serwetka o średnicy 55 cm ,


Nietypowa ale zwyczajnie , jak większość serwetek , okrągła .
Urzekła mnie,  kiedyś tam , swoją innością i pewnym wyzwaniem dla dziergania.
Robiona jest w trzech ogólnych etapach , przy czym ten trzeci jest łączeniem 10 szydełkowych motywów. 

Jest wykonana z kordonka Muza 10 firmy polskiej Ariadny i na szydełku 1,25.  Jest z większych serwet bo ma 55 cm średnicy.

Wzór podpatrzyłam w 10 zeszycie z roku 2005 "Kram z robótkami". Ta gazetka jest wyjątkowa z   haftem krzyżykowym, robótkami i gobelinami. Zawsze są nietypowe, oryginalne wzory . A każdy z nich możemy wykorzystać w świecie robótek. Schemat gobelinu np łatwo przenosi się na dzianinę . 

Dziś szczegółowego  poradnika nie będzie bo zrobiłam tę serwetkę jeszcze w czasach, gdzie nawet mi przez myśl nie przeszło, że będę pisać robótkowego bloga.
 Zdjęcia są dzisiejsze ale robótka dość stara.

Serweta pięknie się prezentuje do dziś więc pomyślałam o wpisie jej poświęconym.

Schemat wygląda tak :


Zaczynamy szydełkować od środka pierwszą największą rozetę.
22 oczka łańcuszka zamykamy w kółko i robimy 40 słupków. Dalej wg schematu.

 Następnie robimy falistą otoczkę z  o szerokości czterech słupków. Po 9 rzędach wysokości zaczynamy dziergać dużą pętelkę , składającą się z 17 rzędów. Pierwszy i ostatni rząd pętli nachodzi na siebie. Łączymy ją od razu z pierwszą rozetą poprzez łuki z oczek łańcuszka.



Trzeci etap to zrobienie 10 mniejszych rozet i w ostatnim rzędzie łączenie z  z falistą obwódką. Robimy po kolei , każdą rozetę osobno. Zaczynamy od 22 oczek łańcuszka, które zamykamy w kółko a na obwodzie robimy 40 słupków. Dalej wg schematu.


Serwetka ma bardzo dużo drobnych łuków z oczek łańcuszka i pikotek.
 Jest ciężka do wyprasowania. Trzeba mieć cierpliwość :-)
Ale jest wyjątkowa , nietypowa , po prostu piękna :-)
...przynajmniej dla mnie.



 
 
Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego bloga.

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)

14 sierpnia, 2017

Sukienka -bezrękawnik dla dziewczynki na wzrost 116 cm . Zrób razem ze mną :-)



 Bezrękawnik czyli sukienka bez rękawów. Bardzo pożyteczne ubranko zwłaszcza dla małych dziewczynek. Uniwersalna , pięknie komponuje się z golfem, bluzką czy podkoszulkiem. Przydatna na cztery pory roku . Wszystko zależy jaką włóczkę wybierzemy.

Ja wybrałam Nako Elit 50 za jej delikatność i miękkość. Włóczka wykonana jest z Dralon Low Pill Fiber przędzy, która nie mechaci się. Jest to akryl Anti-Pilling w motkach po 50 g i długości 125 m.

 Zużyłam troszkę więcej niż cztery motki w czterech kolorach : biały nr 208 , szary nr 195, czerwony nr 3299 , czarny nr 217. Szydełko nr 3,25 a druty nr 5.

Sukienka waży 22 dkg i jest na wzrost  116. Długość od ramion to 55 cm a szerokość szydełkowego kwadratu to 34 cm. Ma łódkowy dekolt i sięga przed kolanka mojej wnuczki. 
Mam taką nadzieję , bo bezrękawnik jeszcze nie dotarł do właścicielki. 

Prosty przepis na ten bezrękawnik jest taki : dwa szydełkowe kwadraty , połączone ze spódniczką , wykonaną na drutach. 

A  przepis szczegółowy jest poniżej :-)

 Zastosowane przeze mnie  skróty:
s = słupek
o.ł. = oczko łańcuszka




 6 oczek łańcuszka zamykamy w kółko

1 rząd
*4 s + 3 o.ł.* = 4 motywy


2 rząd
* 6 o.ł. + 4 s w łuku + 1 o.ł + 2x 4 s rozdzielone 3 o.ł. + 1 o.ł.* + 3 s






3 rząd
* 6 o.ł. + 4 s w łuku + 1 o.ł + 2x 4 s rozdzielone 3 o.ł. + 1 o.ł. + 4 s  pod 1 o. rzędu poniżej + 1 o.ł.* + 3 s

4 i każdy następny robimy podobnie. 
Pod jednym oczkiem rzędu poniżej dziergamy 4 słupki + 1 o.ł. a na łukach parę słupków po 4 s, rozdzielone 3 o.ł.

Gdy mamy już dwa szydełkowe kwadraty , nabieramy oczka pod druty


i przerabiamy ściegiem jodełki , zmieniając kolory włóczki w co trzecim rzędzie. Na samym początku cztery rzędy są w kolorze szarym a ostatnie 8 rzędów należą do czarnego i czerwonego.



Ścieg jodełki

H
A
N
D
M
A
D
E
B
O
N
I
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
2
I
U
I
I
I
I
3R
I
I
I
I
U
I
1

Znaki: I oczka prawe ,   - oczka lewe,  U narzut , 3R trzy oczka razem
Liczba oczek musi być podzielna przez 12+1+2 oczka brzegowe


     Ostatnie 8 rzędów zmieniamy w  rzędach parzystych lewe oczka na same prawe oczka.



                                                               Teraz tylko zszyć i gotowe.  
Na ramionach zostawiamy duży   dekolt a na pachy  po 17 cm.





Jestem zadowolona ze swojej pracy i nawet myślę o wykonaniu czegoś dla siebie w tych kolorach. Włóczki oczywiście zostało bo jak zwykle kupiłam za dużo :-)



Bardzo dziękuję za odwiedziny :-)

Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie :-)

Do zobaczenia w następnym wpisie :-)
                       

       

12 sierpnia, 2017

" Baśń mojego życia " Hans Christian Andersen autobiografia.


Hansa Christiana Andersena chyba każdy zna jako autora przepięknych baśni , takich jak "Brzydkie kaczątko" , "Mała syrenka " czy "Królowa śniegu ".

 Nie każdy za to wie ,że był duńskim przede wszystkim pisarzem i poetą a także aktorem. Był prekursorem powieści w literaturze swojego kraju. Utwory tego typu  przed nim pisał,  co prawda , Ingemann ale były to historyczne opowieści. Andersen jako pierwszy pisał duńskie powieści współczesne.

Hans Christian Andersen żył w latach 1805 - 1875.  "Baś mojego życia " napisał  w roku 1846 na zamówienie niemieckiego wydawcy swych pism zebranych. Nie wiedział jeszcze , że stanie się największym pisarzem duńskim , najsłynniejszym bajkopisarzem.


Autobiografia jest niezwykle pogodną opowieścią o losach bardzo biednego chłopca z małego miasta Odense , położonego na duńskiej wyspie Fiona , który mając zaledwie czternaście lat wyruszył do Kopenhagi na podbój świata. 

Nigdy później nie miał swojego domu. Mieszkał na stancjach ,w  hotelach lub w domach swych przyjaciół i protektorów.  Nie mniej jednak był szczęśliwym człowiekiem . 

Dzieciństwu Andersena towarzyszył niedostatek. Skrajna bieda. Matka była praczką a ojciec szewcem.  Opiekowała się nim także babcia ze strony ojca. Kobieta  szlachetnie urodzona ale biedna, pracująca w przytułku dla umysłowo chorych, w którym mieszkał również dziadek Andersena. 


Jako mały chłopiec, Andersem spędzał dużo czasu w przytułku. Panicznie bał się swojego dziadka ale babcię kochał ponad wszystko. Dostawał  tam lepsze posiłki  i dużo rozmawiał z pensjonariuszami. Najbardziej lubił słuchać bajek, opowiadanych przez babcię i starsze kobiety i jak sam pisze w ten sposób otworzył się przed nim bogaty świat tysiąca i jednej nocy.

 Andersem nie miał rodzeństwa a ojciec spełniał jego wszystkie zachcianki na miarę swoich skromnych możliwości. Czytał mu sztuki Holberga , Opowieści Arabskie  i Pismo Święte a także wprowadził go w świat kukiełkowych teatrzyków. Jako mały chłopiec Andersen szył z pozyskiwanych szmatek  lalki i kostiumy dla nich. Wystawiał przedstawienia. Ta zabawa towarzyszyła mu nawet w Kopenhadze.

Bawił się sam bo przerażali go rówieśnicy. Był przewrażliwiony na swoim punkcie i stawał się często obiektem żartów. Na swojej wyspie poznał tylko podstawy pisania i arytmetyki , jak również religię w szkole towarzystwa dobroczynnego.
 
Wyrósł na bardzo pobożnego , niezwykle  wrażliwego i infantylnego młodzieńca . Gdy ojciec zmarł , uprosił matkę by puściła go do Kopenhagi . "Co będziesz tam robił ? " - zapytała a on odpowiedział "Stanę się sławny ".


Dotrzymał słowa.  Początki nie były łatwe ale Andersen ciężko pracował nad sobą, cechował go upór i determinacja. Miał też  szczęście do ludzi , którzy załatwili mu stypendia, wysłali w wieku 17 lat do gimnazjum, pokierowali jego rozwojem artystycznym. Uczył się też śpiewu i tańca . Występował na scenie ale przede wszystkim tworzył .

Pisał wiersze, sztuki, opowiadania , powieści i oczywiście bajki, które na początku nie traktował zbyt poważnie. Pierwszy zbiór bajek zatytułowany "Baśnie opowiadane dzieciom. Książeczka pierwsza" został wydany 8 maja 1835r.  Część bajek była spisane tak jak słyszał je w dzieciństwie a jedna całkowicie przez niego wymyślona. 

 Rok później wydano drugi zbiór bajek z "Małą Syrenką", w którym dominowały baśnie własnego autorstwa.I tak już było co rok. Na każde Boże Narodzenie wydawano nowe zbiory baśni aż wkrótce bajki Andersena znalazły się pod każdą choinką.

Fortuna go nie opuszczała, żył w dostatku ale tak na prawdę był bardzo samotny. Bez własnego domu, bez bardzo bliskich osób, melancholijny i nadwrażliwy. 

Był sławny, zapraszany na dwory książęce i królewskie. Przyjaźnił się z wielkimi tamtych czasów jak Charles Dickens, Ferens Liszt, Victor Hugo , bracia Grimm. Bardzo dużo podróżował a te podróże , jak sam mówi, stały się kąpielą dla jego umysłu.  Tam najwięcej tworzył. 
Był rzeczywiście Wiecznym Tułaczem.






"Baśń mojego życia " to piękna opowieść o czterdziestu jeden latach życia Andersena . Ciekawa z niejednego aspektu. Mimo to trochę jestem nią rozczarowana. Spodziewałam się lżejszej w czytaniu opowieści z magicznym światem baśni.  A momentami autobiografia przypomina listę poznanych osób  z suchym i nieciekawym opisem. Nic fascynującego , wręcz nudnego.

Autobiografia ma 222 stron sklejonych w miękkich oprawkach. Przekład zrobiła Pani Iwona Chamska a wydało Wydawnictwo Ravi w 2003r.

Na okładce wykorzystano reprodukcję obrazu Elisabeth Jerichau-Baumann "Hans Christian Andersen czyta swoją baśń Anioł dzieciom autorki".

A w moim świecie robótek ? - zapytacie
 Dzierga się na szydełku i drutach czterokolorowa tunika bezrękawnik dla wnuczki :-) 
Już wkrótce ją przedstawię :-)

08 sierpnia, 2017

Kwiatowo-gałązkowy bieżnik 100x65 cm. Zrób razem ze mną :-)





Kolejny w tym roku szydełkowy bieżnik . Tym razem motywy kwiatowe z gałązkami.
Bawełniany kordonek Maxi  , dwa motki , każdy po 565 m długości nitki i wadze 100g.
Szydełko 1,25.

Bieżnik ma wymiary : długość 100 cm a w najszerszym miejscu ( ma nieregularne boki)
liczy sobie 65 cm.


Ma 11 motywów i dwie połówki. Każdy szydełkowy motyw ma średnicę około 25 cm i jest sześciobokiem.

Bieżnik powstał w oparciu o wzór okrągłego obrusa zamieszczonego w  gazetce  "Sabrina Robótki extra " nr 3/2014 . Wykończenie wymyśliłam sama.

Jak zwykle zapraszam do wspólnego ze mną dziergania :-) Oto poradnik krok po kroku.

Każdy motyw ma 11 rzędów. Ostatni rząd jest rzędem zszywania
.Rząd zaczynamy 4 o.ł. zamiast 1 ps.
Zastosowane skróty :
półs = półsłupek
o.ł. = oczko łańcuszka
ps = podwójny słupek
znak od * do * = powtarzanie motywu



8 o.ł. zamykamy w kółko
rząd 1
15 półs
rząd 2
15 ps rozdzielonych 2 o.ł.
rząd 3
54 ps - rozkładamy równomiernie
rząd 4
*9ps + 5 o.ł.* = 6 elementów
rząd 5
*9ps + 5o.ł. + 2ps rozdzielone 5 o.ł. + 5o.ł.*

rząd 6
*9ps łączonych górą + 7 o.ł. + 2x5 ps rozdzielonych 3 o.ł. + 7 o.ł.*
rząd 7
*2ps rozdzielone 2 o.ł. + 7o.ł. +5ps łączonych górą +5o.ł. + 2 ps rozdzielone 5o.ł. + 5o.ł. + 5ps łączonych górą + 7o.ł.*
rząd 8
*2x2ps rozdzielone  2 o.ł. + 9o.ł. + 2x5ps rozdzielonych 3o.ł.+9o.ł.*
rząd 9
*3x2ps rozdzielone 2o.ł.+8o.ł.+5ps łączonych górą +5o.ł. + 2 ps rozdzielone 5o.ł. + 5o.ł. + 5ps łączonych górą + 8o.ł.*
rząd 10
*4x2ps rozdzielone 2o.ł. + 11o.ł. +2x5ps rozdzielonych 3o.ł.+11o.ł.*
rząd 11 - zszywamy motywy ze sobą
* 5x2ps rozdzielone 2 o.ł. + 11 o.ł. + 5ps łączonych górą +5o.ł. + 2 ps rozdzielone 5o.ł. + 5o.ł. + 5ps łączonych górą + 11o.ł.*




Łączenie motywów następuje w 9 miejscach każdego z 6 boków szydełkowego motywu.

Łączymy się główkami podwójnych słupków.

Jeżeli chcemy okrągły obrus lub serwetę motywy łączymy wokół motywu pierwszego.


 
Ja chciałam prostokąt  więc w krótszych bokach są połówki motywów.
 

Myślę , że zostawienie całych motywów też będzie bardzo ładne. A Wy jak myślicie?
 
 
Wykończenie.
 
Koniec gałązek i środek połówki kwiatka to 3 o.ł. + 3 ps +3 o.ł. = 1 płatek małego kwiatka. Czynność powtarzamy dwa razy.
 
Kratkowe podwójne słupki :
3 o.ł. + pęczek z 3 narzutów + 3 o.ł.
 
Łuki:
2 półs + 3 o.ł.





A inne tegoroczne szydełkowe bieżniki? ... są tu. Chwalę się :-)
 
 
 
 
 
 
 
 
Bardzo dziękuję za odwiedziny mojego skromnego bloga.
Za komentarze , tak miłe i cenne dla mnie.
Do zobaczenia w następnym wpisie :-)