Dzień dobry 🌞
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
09 grudnia, 2022
23 listopada, 2019
"Maki na wietrze" - haft krzyżykowy.
Cztery lata temu kupiłam sobie, bo tak ciężko minąć coś robótkowego co wpadnie w oko - znacie to? , gazetkę "Igłą Malowane" nr 5/2015 z uwagi na urokliwy wzór maków.
A maki lubię i zachwycam się nimi jak uda mi się zobaczyć łąki tych kwiatów. Są takie kruche , delikatne i w wyrazistym soczystym kolorze.
16 września, 2019
Słoniki - haft -obrazek 20x15 cm.
Mały obrazek zamiast urodzinowej kartki? czemu , nie :-)
Zostanie na dłużej jako dekoracja dziecinnego pokoju.
28 grudnia, 2018
Blogowy bilans 2018 :-)
56 prac na szydełku i drutach , nie licząc dokładnie ilości bombek i małych serwetek ,
3 hafty, 5 recenzji książek i muszelkowo-bursztynowe pudełka
💚 to najkrótszy bilans mojego blogowego roku 💚
03 grudnia, 2018
29 listopada, 2018
Świąteczne kartki - haft krzyżykowy.
Koniec listopada sprzyja myślom i pomysłom na świąteczne kartki . Oczywiście nie wszyscy wysyłają kartki ale ja tradycyjnie , tak.
10 listopada, 2018
31 lipca, 2016
Klimt na kanwie czyli moje wyszywanie
Wreszcie skończone a już myślałam, że nie dokonam tego w tym roku. Przyszła wena i im bliżej końca tym bardziej mi zależało by wreszcie skończyć.
Nie przepadam za haftowaniem bo to żmudna robota ale czasami chwytam za igłę. Tak dla odmiany i oczywiście najczęściej na prośbę dzieci i wnuków.
Obrazy Gustava Klimta zawsze mnie zachwycają więc jak zobaczyłam wzór graficzny "Pocałunku " po prostu musiałam go mieć. Bardzo lubię sklep internetowy Coricamo gdzie mają ciekawe wzory do haftu oraz wszystko co potrzeba. Czasami tam zaglądam i czasami na coś się skuszę.
![]() |
| Gustav Klimt "Pocałunek" |
Gustaw
Klimt to austriacki malarz symbolista przełomu wieków XIX i XX .
W
oryginale "Pocałunek" jest wielkim obrazem olejnym o wymiarach 180x180 i
jest ozdobiony prawdziwymi płatkami złota , które artysta wykorzystał w
wykończeniu dzieła.
Obraz można podziwiać w Austriackiej Galerii Belvedere w Wiedniu. Może i ja kiedyś go zobaczę.
Dla mnie ten obraz jest wyjątkowo kobiecy. Jest miłość, jest czułość , jest romantyzm i są kwiaty.
Dla mnie ten obraz jest wyjątkowo kobiecy. Jest miłość, jest czułość , jest romantyzm i są kwiaty.
Mój Klimt to niewielki fragment oryginału i po oprawie ma wymiary 40x50.
Ale dla mnie super - mam cząstkę tego co podziwiam.
Romantycznie będzie mnie nastrajać na każdy dzień.
Przy hafach najczęściej potrzebujemy kilku lub kilkunastu kolorów mulin. Do wyhaftowania "Pocałunku" potrzebowałam 18 kolorów, 18 mulin. Zazwyczaj używam mulin polskiej firmy Ariadna i takich nici użyłam. Duży wybór odcieni barw i dobra jakość.
Nie tracą koloru przez lata.
Po haftach zostają zawsze jakieś muliny a gdy robimy więcej obrazków tym bardziej nam przybywa. Jedne z mulin wykorzystamy do następnej pracy a część kiedyś i być może. Szkoda wyrzucać bo to zawsze coś kosztuje.
Ale jak sobie radzić by muliny się nie mieszały , by były zawsze pod ręką, jak to zorganizować ? W sklepach znajdziemy różne gotowe rozwiązania ale jak dla mnie nie są one zadowalające.
Mój sposób na zostające muliny i na korzystanie z kilkunastu mulin przy jednej robótce jest prosty i nie wiele kosztuje a spełnia moje oczekiwania od lat.
Kupione w markecie pudło z pokrywą o wymiarach 28x38x20 . Pokrywa chroni przed zakurzeniem.
Koperty A5 , sklejone i przecięte na pół. Każdą kopertę opisuję nr koloru muliny i układam wg numeracji.
Jak coś haftuję koperty z potrzebnymi mulinami układam na przodzie pudła i do każdego koloru doczepiam igłę.
Zmieniając kolory nie tracę czasu na zmianę nitki.
Igły używam i te z tępymi szpicami i te normalnie zwykłe. Najważniejsze by igła nie poszerzała kratek kanwy.
I jak Wam się podoba mój organizer? A może macie inne, lepsze.
Igły używam i te z tępymi szpicami i te normalnie zwykłe. Najważniejsze by igła nie poszerzała kratek kanwy.
I jak Wam się podoba mój organizer? A może macie inne, lepsze.
26 kwietnia, 2016
Moje wyszywanie. Pamiątka I Komunii w hafcie oraz inne projekty.
Pierwsza Komunia Święta to wyjątkowy dzień dla każdej katolickiej rodziny. Wyjątkowy to nie musi znaczyć bogaty , a może znaczyć skromny i ściśle rodzinny. To sakrament nie impreza , jak
dla mnie. Święto najbliższej rodziny.
Maj zaczniemy w mojej rodzinie właśnie takim świątecznym dniem. Zamiast pamiątkowej karteczki podaruję bratanicy wyhaftowany przeze mnie obrazek . Rok temu w firmie Coricamo kupiłam gotowy wzór komunijnej pamiątki ale nie wszystko mi się w nim podobało. Z oryginalnego
wzoru jest kielich i krzyż . Kwiaty do kombinowałam.
Kanwa Aida jest w kolorze lekkiego błękitu o gęstości 40/10cm. Gotowy obrazek ma wymiar 20x25cm. Haftuję na takich i rzadszych kanwach bo niestety oczy nie te. Jeżeli
wybierzemy kanwę o większej gęstości oczek na 10 cm to obrazek będzie
i mniejszy i delikatniejszy.
Gdy kupujemy kanwę musimy zapamiętać jedno - im większy numer tym mniejsze okienka.
Można oczywiście kupić gotowe kanwy z nadrukiem ale ja wolę nanosić wzór na gładką powierzchnię.
krzyż i kielich
pochodzi z gotowego wzoru firmy Coricamo Pamiątka I Komunii Świętej
małe kwiatki
z gazety "Igłą malowane" nr 5/2015
lilia
z gazety jw. nr 2/2016
Do haftu krzyżykowego użyłam muliny Ariadna i haftowałam potrójną nitką.
Po wyhaftowaniu kanwę należy wyprać, Aida kurczy się o jakieś 2,5 cm. Jeszcze wilgotne należy prasować po lewej stronie , trzymając robótkę na grubym ręczniku. Ten ręcznik jest bardzo potrzebny by krzyżyki nadal były wypukłe . Gdy wyprasujemy po prawej stronie robótki to haft będzie płaski a robótka bardzo straci na wyglądzie.
Sama oprawiam swoje obrazki , kupując gotowe ramki w supermarketach. Tak jest i taniej i szybciej. Kanwę zostawiam większą od zamierzonego obrazka o przynajmniej 3-5 cm. W każdej zakupionej ramce jest kartka wielkości obrazka i do niej podklejam od tyłu zwykłym klejem boki kanwy .
Trzeba tylko uważać by obrazek trzymał pion.
Cały czas od stycznia haftuję z przerwami obraz Gustawa Klimta Pocałunek. Przybywa bardzo pomału bo wciąż coś innego" produkuję".
Po lewej stronie zdjęcia moja robótka na etapie kończenia czwartej części z sześciu do wyhaftowania.
A po stronie prawej to co powinno być, do czego zdążam małymi kroczkami.
Haftuję muliną Ariadna , dwoma nitkami i bardzo żałuję ,że nie trzema. Obraz byłby bardziej wyrazisty. Ale i tak mi się podoba.
W międzyczasie powstały też dwa obrazki do pokoju mojego wnuczka
wesoły pociąg ze zwierzątkami
na podstawie gotowego wzoru firmy Coricamo ale dużo w nim zmieniłam i w kolorach i wagonikach.

oraz żaglówka w oparciu o jakieś zdjęcie , znalezione w internecie ale wybór kolorów jest mój własny.

Duża i mała czcionka w tym poście to nie mój pomysł. Zadecydował znów blogger.
wesoły pociąg ze zwierzątkami
na podstawie gotowego wzoru firmy Coricamo ale dużo w nim zmieniłam i w kolorach i wagonikach.
oraz żaglówka w oparciu o jakieś zdjęcie , znalezione w internecie ale wybór kolorów jest mój własny.
Duża i mała czcionka w tym poście to nie mój pomysł. Zadecydował znów blogger.
30 marca, 2016
To czego nie skończę w marcu
W tym poście nie będzie kolaży , które tak lubię. Będą za to robótki ,które w marcu zaczęłam a nie skończyłam i już nie skończę , przynajmniej w tym miesiącu.
Po pierwsze krótkie ponczo z rękawkami dla mojej prawie czteroletniej wnuczki
Robię z resztek włóczki Lilly firmy Inter-Fox ściegiem francuskim . Zrobiłam już pół przodu , jeden rękaw ( pomiędzy kolorowymi
"ścieżkami ") i jestem prawie
w połowie tyłu.
W rzędach nie przerabiam do końca wszystkich oczek by powstał półokrąg.
Pomysł zaczerpnęłam z książki "Knits for Dolls" , którą otrzymałam od przyjaciółki w urodzinowym prezencie.
Robię na podstawie fotografii więc nie wiadomo co z tego powstanie - to co planuję czy to co trzeba będzie spruć. Niedługo zobaczymy. Prucie czy podpruwanie nigdy mnie nie zniechęcają . Tu w tym zakresie wyjątkowo jestem cierpliwa.
Książka "Knits for Dolls" to nie tylko ubranka dla lalek, chociaż projektów właśnie dla lalek jest
osiemnaście , ale też może stanowić inspirację dla własnych projektów ubrań dla dzieci i dorosłych.
Po drugie ubranko dla dużego pieska.
Jeszcze czekam na uzgodnienie wymiarów i tylko dlatego tego nie skończyłam. Labrador mieszka ode mnie bardzo daleko. Więc muszę czekać .
Na razie mam część pod brzuchem i grzbiet. Włóczka jest bardzo gruba Wool-Ease Thick&Quick tureckiej firmy Lion Brand Yarn Company . Dwa przeplatające się kolory - szary i seledyn.
Robię ściegiem warkoczowym. Warkocz z 4
oczek , krzyżujących się w co czwartym rzędzie.
Układ ściegu: *4 oczek + 1 oczko lewe*+ 4 oczka prawe
Też nie wiem jak to wyjdzie bo nigdy wcześniej nie robiłam ubranek dla dużych piesków i na niczym się nie wzoruję. Wydziergałam kiedyś ubranka dla yorków. Też były robione na odległość ale
ubranka dla yorków są bardzo popularne i zawsze można wymiary podpatrzeć.
Po trzecie komunijna karteczka bo niedługo ten uroczysty dzień w mojej rodzinie.
Wyszywanie jest bardzo czasochłonne więc wolałam zacząć grubo przed czasem.
Wzór zaczerpnęłam częściowo ze wzoru kupionego kiedyś w sklepie internetowym Coricamo.
Ale w tym gotowym wzorze podoba mi się tylko kielich i hostia więc kwiaty już kombinuję.
Wyszywam na błękitnej kanwie bo będzie dużo białych krzyżyków.
Nie wiem czemu w każdych takich komunijnych wzorach są kiście winogron a maj to przecież miesiąc kwiatów i rozkwitu zieleni.
I ostatnia niedokończona praca, która zaczęłam chyba w styczniu ale ciągle od niej odchodzę w inne projekty i pomysły.
Fragment obrazu "Pocałunek" Gustawa Klimta. Zaczęłam czwartą z sześciu części.
Robię
dla siebie i mam już upatrzony fragment ściany a tu końca nie widać.Ale
kiedyś wreszcie skończę i będę cieszyć oczy tym wyjątkowym obrazem.
Koniec marca i dobrze bo już widać wiosnę i znów będzie ciepło i słonecznie . Marzec to miesiąc moich urodzin ale też i przede wszystkim miesiąc kończący zimę i zaczynający wiosnę.
Za zimą nie przepadam ale to co za nią bardzo lubię.
Symbolem kończącego się pierwszego kwartału roku są dla mnie zawsze przebiśniegi inaczej zwane śnieżyczkami. Piękne ,delikatne ,białe kwiatki przebijające się często przez resztki śniegu.
22 lutego, 2016
Coś dla wnuka i nie tylko
Nad czym teraz pracujesz? może paść pytanie.A więc dwie robótki.
Trochę haftowania.
Trochę haftowania.
| obraz Klimta na kanwie |
Zaczynam krzyżykować trzecią część z sześciu fragmentu obrazu Gustawa Klimta "Pocałunek".
Idzie pomału z uwagi na to blogowanie. Walka z komputerem i przyswajanie "nowinek" pochłania multum czasu. Ale będzie lepiej....dla mojego czasu ....i dla blogu.
A dziś rano wpadłam na pomysł zrobienia sweterka dla wnuczka Filipka . Zostało mi trochę włóczki z sukienki dla wnuczki Helenki. Przewaga błękitnej. Więc co? trzeba zrobić coś z morzem. No i dziergam morze,latarnie morską i łódeczki.
Projekt łódek powstał na iPadzie na programie do opracowywania wzorów na druty
![]() |
| schemat łódek |
a efekt już troszkę widać. Nietypowo zaczęłam od przodu sweterka a co będzie na plecach jeszcze nie wiem. Morzu dodałam fale a wyspie wyboisty grunt. Wszystko w oparciu o lewe i prawe oczka.
I tak można "bawić się" dzierganiem.
| połowa przodu swetra |
17 lutego, 2016
Światowy Dzień Kota
Dzisiaj wyjątkowo mruczące święto,Światowy Dzień Kota, zwierzaka ,którego podziwiamy za elegancję ruchów, indywidualizm i delikatność.
Człowiekowi towarzyszą od zarania dziejów. Przez stulecia były pieszczone i gardzone , były na piedestale i obwiniane za całe zło świata.
Dziś też nie każdy z nas je kocha czy lubi.
Ja jestem kociarą , przyjacielem prawie siedmioletniej kotki o imieniu Negri, która dość często towarzyszy mi w dzierganiu albo ciągnie nitkę włóczki zapraszając do zabawy.
W swoim "archiwum" nie mam , niestety,robótki z kotem ale mam takie proste schematy ,które można wykorzystać w hafcie lub na dzianinie.
14 lutego, 2016
07 lutego, 2016
Klimt na kanwie. Moje wyszywanie.
Najbardziej lubię robótki na drutach ale pomiędzy nimi szydełkuję i krzyżykuję.
Już prawie miesiąc wyszywam "Pocałunek" Gustawa Klimta a oto rezultat tej żmudnej pracy, niecałe 2/6 całości
Już prawie miesiąc wyszywam "Pocałunek" Gustawa Klimta a oto rezultat tej żmudnej pracy, niecałe 2/6 całości
Wyszywanie jest pracochłonne ale też przynosi zadowolenie . W hafcie mam najmniejsze doświadczenie ale też nie trzeba wiele umieć czy wiedzieć. Najważniejsze trzeba chcieć to zrobić. Wystarczy ciekawy, zachęcający wzór graficzny,kawałek płótna -kanwy, mulina i igły. Igły nie musza być profesjonalne ale powinny mieć uszka dość duże by dwie nitki muliny swobodnie się zmieściły i być smukłe by w kanwie nie robiły większych dziurek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















