Dzień dobry 🌞
zimno, zimno ale wiosennie . Kolorowy świat coraz bardziej. Pachnący różowy hiacynt zagościł u mnie jakiś czas temu , tuż przed początkiem wiosny. Kwiaty były tak ciężkie , że musiałam je podpierać ale kwitły i pachniały prawie miesiąc.
Lubię hiacynty i chyba wszystkie inne kwiaty. Ale te wiosenne może najbardziej bo wprowadzają radość i kolor po zimowych , szarych i smutnych - najczęściej - tygodniach .
Dziś wracam tematem małych obrusów w kolorze starego złota. To ostatni z nich . Obrus jest kwadratowy o boku 110 cm. Jest lekki, koronkowy z ażurowym obrzeżem. Kolor zawdzięcza kordonkowi koral 10. Zrobiłam go na szydełku nr 1,50.
Splot szydełkowy jest stary ale ładny. Zrobiłam w tym wzorze kiedyś spódnicę plażowej sukienki oraz wykorzystałam w bieżnikach. Znalazłam też schemat na Pinterest i jest tu KLIK Gdy już miałam cały kwadrat środkowej części obrusa - otoczyłam całość nawijanymi półsłupkami. Obrzeże zrobiłam już wg siebie na wysokość 7 cm.
Obrus nie jest bieżącą pracą - wydziergałam go w lutym . Mam troszkę zaległości w publikacjach :-) Ale to dobrze - mogę częściej pisać. Teraz pracuje nad letnią sukienką. Też duża praca ale tak jakoś mnie zebrało na większe robótki.
Kwadratowy obrus nie zostanie ze mną. Jest dla koleżanki , której już dawno to obiecałam . Zleciało trochę czasu bo nie było weny w tym temacie ale wreszcie jest.
Będzie na kwadratowy niewielki stół.
Przedstawiam go na moim ławo stole 137/75 cm więc wygląda jak serweta.
Hiacynt już ma tylko liście a ja czekam na te ciepłe wiosenne dni choć wiadomo
kwiecień plecień bo przeplata trochę zimy trochę lata
🌞🌞🌞





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za zostawione opinie o moim blogowaniu :-)