Dzień dobry 🌞
Obrus , nie wiem jak teraz , ale kiedyś był w każdym niemal domu. Były obrusy na dzień powszedni i te odświętne, najczęściej klasycznie białe. Obrusy pełniły zawsze dwie role : ochronną dla stołu i dekoracyjną dla domu choć w pradawnych czasach służyły też do wycierania rąk.
Szydełkowe obrusy zagościły na domowych stołach nieco później bo w XIX w. wraz z rozwojem europejskiego szydełkowania. Lubię je i na co dzień i od święta. Są lekkie, koronkowe, piękne i praktyczne.
Nad tym obrusem pracowałam dość długo bo już zimą powstała środkowa rozeta a później było dużo prucia i mało rzędów przybywało. Z przerwami obrus "się robił " około 8-10 miesięcy . Tak myślę . Najważniejsze , że jest i już taki jak na zdjęciach zostanie :-)
Najpierw odtworzyłam pawie pióra ze schematu serwety z gazetki "Szydełkiem i na drutach " nr 3/2018 , z którego już kilka razy korzystałam. Wówczas powstawały serwety a teraz to początek mojego nowego obrusa. Potem już były własne kombinacje i bardzo chciałam "upchać " szydełkowe ananaski :-) więc są i są dość duże z szydełkowych pęczków .
Obrus jest okrągły i ma średnice 160 cm. Wykonałam go na szydełku nr 2 z nici Koral 10 w kolorze starego złota. Ma nutę retro a to mi bardzo odpowiada. Ma też szydełkowe ananasy , może zbyt dużo :-) ale mi się podoba to ananaskowe falowanie.
Obrus trafia do mojej domowej kolekcji szydełkowych obrusów . Szydełkowy obrus , moim zdaniem , jest nie tylko dekoracją ale też to odrobina ciepła, elegancji domowego wystroju. Pięknie prezentuje się przy każdej okazji od codziennych chwil po wyjątkowe uroczystości. A trochę ich jest i nie musi być klasycznie biały. Z reszta i białe mam - tak się pochwalę :-)
Życzę Wam miłego weekendu ze słońcem 🌞 i ciepłem 🦋a może i z odrobiną wody⛲
![]() |
| mój spacerownik Zalew Nowa Huta Kraków |







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo dziękuję za zostawione opinie o moim blogowaniu :-)