26 kwietnia, 2016

Moje wyszywanie. Pamiątka I Komunii w hafcie oraz inne projekty.







Pierwsza Komunia Święta to wyjątkowy dzień dla każdej katolickiej rodziny. Wyjątkowy to nie musi znaczyć bogaty , a może znaczyć skromny i ściśle rodzinny. To sakrament nie impreza , jak 
dla mnie. Święto najbliższej rodziny.

Maj zaczniemy w mojej rodzinie właśnie takim świątecznym dniem. Zamiast pamiątkowej karteczki podaruję bratanicy wyhaftowany przeze mnie obrazek . Rok temu w firmie Coricamo kupiłam gotowy wzór komunijnej pamiątki ale nie wszystko mi się w nim podobało. Z oryginalnego 
wzoru jest kielich i krzyż  . Kwiaty do kombinowałam. 

Kanwa Aida jest w kolorze lekkiego błękitu o gęstości 40/10cm. Gotowy obrazek ma wymiar 20x25cm. Haftuję na takich i rzadszych kanwach bo niestety oczy nie te.  Jeżeli 
wybierzemy kanwę  o większej  gęstości oczek na 10 cm to obrazek będzie
 i mniejszy i delikatniejszy. 

Gdy kupujemy kanwę musimy zapamiętać jedno - im większy numer tym mniejsze okienka.
Można oczywiście kupić gotowe kanwy z nadrukiem ale ja wolę nanosić wzór na gładką powierzchnię.




Mój wyhaftowany obrazek jest zlepkiem trzech gotowych wzorów

krzyż i kielich
pochodzi z gotowego wzoru firmy Coricamo Pamiątka I Komunii Świętej

małe kwiatki 
z gazety "Igłą malowane" nr 5/2015

lilia
z gazety jw. nr 2/2016






Do haftu krzyżykowego użyłam muliny Ariadna i haftowałam potrójną nitką.

Po wyhaftowaniu kanwę należy wyprać, Aida kurczy się o jakieś 2,5 cm. Jeszcze wilgotne należy prasować po lewej stronie , trzymając robótkę na grubym ręczniku. Ten ręcznik jest bardzo potrzebny by krzyżyki nadal były wypukłe . Gdy wyprasujemy po prawej stronie robótki to haft będzie płaski a robótka bardzo straci na wyglądzie.

Sama oprawiam swoje obrazki , kupując gotowe ramki w supermarketach. Tak jest i taniej i szybciej. Kanwę zostawiam większą od zamierzonego obrazka o przynajmniej 3-5 cm. W każdej zakupionej ramce jest kartka wielkości obrazka i do niej podklejam od tyłu zwykłym klejem boki kanwy .
Trzeba tylko uważać by obrazek trzymał pion.

Cały czas od stycznia haftuję z przerwami obraz Gustawa Klimta Pocałunek. Przybywa bardzo pomału bo wciąż coś innego" produkuję".


Po lewej stronie zdjęcia moja robótka na etapie kończenia czwartej części  z sześciu do wyhaftowania.
A po stronie prawej to co powinno być, do czego zdążam małymi kroczkami.
Haftuję muliną Ariadna , dwoma nitkami i bardzo żałuję ,że nie trzema. Obraz byłby bardziej wyrazisty. Ale i tak mi się podoba.

W międzyczasie powstały też dwa obrazki do pokoju mojego wnuczka

 wesoły pociąg ze zwierzątkami
na podstawie gotowego wzoru firmy Coricamo ale dużo w nim zmieniłam i w kolorach i wagonikach.



oraz żaglówka w oparciu o jakieś zdjęcie , znalezione w internecie ale wybór kolorów jest mój własny.



Duża i mała czcionka w tym poście to nie mój pomysł. Zadecydował znów blogger.

2 komentarze:

  1. Wszystko wyszło Świetne, a własne zmiany we wzorach, to duże wyzwanie. Gratuluję talentu.

    OdpowiedzUsuń