24 kwietnia, 2016

Ubranka dla mniejszych przyjaciół czyli pieski w sweterkach.


W marcu  przyjaciółka poprosiła mnie o zrobienie ubranka dla jej labradora , ukochanej trzechletniej suczki Lilly. Przyjaciołom się nie odmawia więc wzięłam druty i przesłaną przez nią włóczkę     Wool-Ease Thick&Quick tureckiej firmy Lion Brand Yarn Company . Robiłam na drutach
 nr 10 bo wełna jest bardzo gruba. Wykończenie ubranka zrobiłam włóczką Lilly
 * Lilly dla Lilly!* - seledyn-neon firmy Inter-Fox na szydełku.


Nigdy wcześniej nie robiłam sweterka  dla tak dużego  psa jak labrador a włóczka niezwykle  gruba i ciężka. Sweterka typowego z niej nie będzie . Wymyśliłam więc takie ubranko złożone z dwóch prostokątów , większego i mniejszego plus obróżka. 


Wybrałam ścieg warkoczy bo to odmiana ściągacza i lepiej się zawsze dopasuje do kształtu ciała. Na zdjęciu część brzuszna - warkoczowy prostokąt 38x40 . Z obu boków dorobiłam patki ściegiem francuskim i część pod szyję również ściegiem francuskim.
Warkocz z 4 oczek , krzyżujących się w co czwartym rzędzie. 

Układ ściegu: *4 oczka prawe + 1 oczko lewe*+ 4 oczka prawe


Część na grzbiet to prostokąt 60x40 cm.

Prostokąty zszyłam tylko z jednej strony. Druga jest zapinana na 3 guziki . Myślę , że lepiej będzie się ubierać. 






Obróżkę zrobiłam osobno jak opaskę, zapinaną na guzik  o długości 45 cm . Większy warkocz. Zamiast guzika zrobiłam na szydełku kwiatka. Dla pięknej dziewczyny musi być kwiatuszek a nie jakiś guzik.


Pętelka na guzik-kwiat oraz przybliżony ścieg warkoczy oraz szydełkowych wachlarzy.







A dla pięknej Pani pięknej Lilly zrobiłam dwie opaski :

jedną na wspólne spacery 

z ostatniego kawałka nitki bo zużyłam całe 3 motki po 140 g
-ścieg francuski 


a drugą na inne wyjścia z szarej polskiej wełny

ścieg angielski czy inaczej zwany patentowym 







Z czasem jeszcze zrobię co najmniej jedno  ubranko dla Lilly i może będzie ładniejsze. Na razie to musi jej wystarczyć. Ale myślę,że jest zadowolona i oby była.


Jakiś czas temu wydziergałam cztery sweterki dla sympatycznej Kropki  rasy  york. Robiłam też   na odległość. Wyszło jak pokazują zdjęcia.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz