08 maja, 2017

" Maleńczuk. Ćpałem, chlałem i przetrwałem " rozmawia Barbara Burdzy



Kolejna książka Macieja Maleńczuka. 
Tym razem wywiad-rzeka przeprowadzony przez Barbarę Burdzy.

Nie jest to biografia ale szczera opowieść o uzależnieniu od narkotyków i alkoholu , o ich wpływie na działalność artystyczną i życie rodzinne. Tych rodzinnych wspomnień jest niewiele. Za to o narkotykach dowiemy się wszystkiego. Jak je zdobyć , jak dawkować, jak wpływają na zdrowie i codzienne funkcjonowanie.

Ktoś powie : zachęca do brania  - ale to nie jest prawda do końca. Maleńczuk podaje negatywne oddziaływania też i stwierdza, że narkotyki, zwłaszcza te cięższe,  powinni używać tylko artyści. To wzbogaca ich twórczy świat .

Pod ich wpływem tworzył między innymi Witkacy czy Keith Richards z The Rolling Stones. Jest też rozdział poświęcony Ryśkowi Riedlowi, niezapomnianemu liderowi bluesowej grupy Dżem. Maleńczuk mówi o nim ,że był królem polskich narkomanów. Zmarł bardzo młodo z wyczerpania organizmu ale pozostawił po sobie piękne piosenki, śpiewane do dziś . Wszyscy znamy  "W życiu piękne są tylko chwile" czy "Czerwony jak cegła" .

Przez wiele lat Maciej Maleńczuk był uzależniony nie tylko  od narkotyków ale też i alkoholu. Prowadził bardzo awanturnicze życie , z ulicznymi bójkami włącznie. Opowiada o swoich dawnych dziewczynach , o swojej żonie Ewie, o swoich przygodach i wpadkach, fascynacjach muzycznych i swoich kolegach, przyjaciołach. Jest tu i radość i smutek.

Jego walka z alkoholizmem  trwa do dziś. Narkotyki porzucił ale też nie wypiera się, że kiedyś może skorzystać. Uważa, że ćpanie dla niego było o wiele ciekawsze i miało dużo szerszy zasięg umysłowy niż picie wódki. Ale wg Maleńczuka wszyscy Polacy piją i jest to nasza cecha narodowa. Tu z Panem Maleńczukiem się nie zgadzam, nie wszyscy i nie wszyscy są uzależnieni. Być może w tym towarzystwie, w którym się kręci tak jest , ale w moim już nie.

Przedostatni rozdział książki to opowieść o przetrwaniu w świecie nałogów. Jak sobie poradził i jak jest na prawdę. Robił duże przerwy w braniu by udoskonalać się muzycznie i intelektualnie.
Nie ukrywa, że często pisał na twórczym kacu ale też jest odpowiedzialny i słowny jeśli chodzi o sprawy zawodowe. Nigdy nie prowadzi auta po pijanemu ani pod wpływem narkotyków.
 Dzięki tym podróżom bardziej panuje nad nałogiem.

Ostatni rozdział to niezwykle szczera opowieść o snobizmie Maćka Maleńczuka. Piosenkarz stwierdza, że jego wrodzony snobizm odstawiał go od dragów i kazał szukać innego towarzystwa i innych rzeczy. Snobizmu się nauczył wtedy gdy zaczął słuchać jazzu. Narzucał sobie pewne obowiązki intelektualne, które skrupulatnie wypełniał. By to osiągnąć musiał mieć czysty umysł więc w tych okresach nie brał żadnych narkotyków.

Książkę kończy tekst piosenki "Postacie" oraz wkładka z archiwalnymi zdjęciami piosenkarza.
Tekstów Pana Maleńczuka znajdziemy w niej dużo więcej.

Książka jest trochę nudna z uwagi na często nieciekawe pytania i powtarzanie wciąż tego samego tematu. Ma 383 strony więc jest co czytać. Nie jest chronologiczna ale to w sumie nie przeszkadza. Największa część wywiadu poświęcona jest wszelakim narkotykom . Być może ten temat był najbardziej interesujący dla Autorki . Dla mnie , osobiście ,  mniej.

Maciej Maleńczuk to postać znana z polskiej sceny muzycznej , poeta i wokalista. Osoba  budząca zawsze skrajne emocje. Maleńczuka się lubi lub nie. 

Ja lubię go za dosadne, szczere wypowiedzi bez hipokryzji. Za talent , za piękny basowy głos. Za piękne piosenki i doskonałe covery starych hitów. Za inteligencję i otwartość.

Książka została wydana przez warszawską oficynę Czerwone i Czarne . Ma miękka oprawę ze skrzydełkami.
Na jednej z nich cytat:

"Świat na trzeźwo jest nie do przyjęcia. Zaraz pójdę do sklepu i kupię sobie piwo, które choć trochę poprawi mi nastrój. Na co dzień towarzyszy nam presja, więc wszyscy normalni ludzie piją, a ludzie niepijący, niepalący, niezażywający dragów są ludźmi podejrzanymi. Mój sukces polega na tym, że ja nigdy nie przedawkowywałem."

I taki jest Maleńczuk. Kontrowersyjny a my możemy się z nim zgadzać w całości, części  lub całkowicie nie :-)

Czy warto sięgnąć po tę książkę? Myślę ,że tak jak lubimy Maćka Maleńczuka lub jak jesteśmy ciekawi narkotyków. Dla innych będzie to całkowicie nudne.

Czytam wieczorami a w dzień dziergam. Zapraszam już dziś na kolejne robótkowo-blogowe spotkanie z czarno - kremowym swetrzyskiem :-) Jest już skończony ale zdjęć jeszcze nie mam.
Czekam na słońce :-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz