04 czerwca, 2016

Zrób ze mną szydełkową małą sukienkę. Zapraszam :-) Część 3 - wykończenie.





Uff! dobrnęliśmy do końca. Jeszcze tylko wykończenie i prezent dla wnuczki gotowy.

Dół sukienki ma dwa rzędy wykończenia łuków i robimy to po zszyciu sukienki, na około wzdłuż szerokości spódniczki. Podam dwa sposoby tego wykończenia. Tak jak ja zrobiłam i tak jak w oryginalnym schemacie bluzki z gazetki "Sabrina - wydanie specjalne - najpiękniejsze wzory na druty i szydełko" nr 2/2012.

Zaczniemy od gotowego schematu.


Zapomniałam opisać jeden symbol na schemacie a mianowicie znak łezki. To pikotek. Na schemacie nie ma za to potrójnego słupka. Napisałam to z rozmachem , myśląc o swoim wykończeniu, w którym zamiast poczwórnego słupka mam słupek potrójny.
Chyba mi wybaczycie te nieścisłości? Mam nadzieję.

Podstawy szydełkowania są w mojej zakładce dla chętnego nic trudnego - szydełkowanie. Wszystko dokładnie wytłumaczone.

Teraz wykończenie mojej sukienki na fotkach poniżej krok po kroku obejmujące jeden łuk dołu sukienki. Każdy następny łuk robimy tak samo. Pierwszy rząd podobny do oryginału. Zamiast poczwórnego słupka słupek potrójny. W drugim rzędzie zamiast pikotka - trzy oczka łańcuszka. Myślę, że wszystko jasne. W razie czego , proszę pytać - z przyjemnością odpowiem.

Wykończenie pach i dekoltu jest takie same - małe łuki łańcuszka złożone z 3 oczek łańcuszka. Tak jak robiłam w zdjęciach poniżej. Wykończenie delikatne by ścieg całości był bardziej wyraźny.


Sukienkę ozdobiłam pasmanteryjnymi kwiatkami na taśmie w kolorze żółtym. Kupiłam 1 m a wykorzystałam pół. Żadna strata, wcześniej czy później zawsze się przyda.

 Sukienka ma 24 kwiatki przyszyte do łańcuszkowego łuku w 2 rzędzie. Kwiatki ozdobiłam czerwonymi malutkim koralikami.

W poście z 28 maja 2016r. omówiłam wykonanie szydełkowego kołnierza. Miał być przyszyty do sukienki - taki pierwszy pomysł. Ale nie będzie. Będzie stanowił osobną część garderoby mojej wnuczusi. Będzie go mogła nosić z tą sukienką albo z czymś innym. Kołnierz jest zapinany na 6 białych guziczków typu perełki. Na zdjęciu poniżej przód i tył falującego kołnierza.


Sukienkę teraz powinno się przeprać, odświeżyć i ewentualnie wyprasować. Byłyby ładniejsze fotki. Nie zrobię tego ponieważ moja wnuczka mieszka ode mnie bardzo daleko. By mogła się cieszyć nową sukienką muszę ją wysłać. Już jej mama to zrobi.

Sukienka skończona. Jestem zadowolona z końcowego efektu. A Wam jak się podoba?

Czas na nowe projekty. Jeszcze nie wiem co wydziergam. Czy to będzie szydełko czy druty ? Nie wiem.

Na razie znów krzyżykuję obraz Klimta. Niewiele przybyło, daleko do końca ale mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zawiśnie na ścianie.


4 komentarze:

  1. Ależ cudna sukienka powstała! podziwiam! u mnie chłopiec więc sukienki nie zrobię, a szkoda :) pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudna sukienka, misterny wzór, podziwiam ☺

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję:-)

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję i pozdrawiam równieź:-)

    OdpowiedzUsuń